Rottweiler

Rottweiler

środa, 16 marca 2016

Demon 20 dzień po operacji (urodziny Demona)


20 dzień po resekcji głowy kości udowej kontrola u lekarza

W związku z urodzinami Demona postanowiłam zaraz po rehabilitacji zabrać go na spacer nad Wisłą. Mój pies bardzo chętnie odwiedza nowe miejsca, a jeszcze chętniej zawiera nowe znajomości choć nie koniecznie z przedstawicielami własnego gatunku. 











Poza nowymi znajomościami czekały dzisiaj na niszczyciela inne atrakcje i chociaż na kąpiel jest jeszcze stanowczo za wcześnie to Demon zdążył się już dzisiaj trochę zamoczyć. Widocznie nie może doczekać się lata :) 

                                    







Po powrocie do domu czekała na nas paczka z rzeczami, które zamówiłam dla Demona : piłeczką, pluszakiem, kołem ratunkowym i oczywiście tym na co czekałam najbardziej z furminatorem, Liczne pozytywne opinie skłoniły mnie do kupienia oraz wypróbowania furminatora. Po przetestowaniu tego produktu mogę powiedzieć tylko jedno jest wart swojej ceny. 




Poniżej krótki filmik z recenzją Furminatora 




Demon 19 dzień po operacji (kontrola)


19 dzień po resekcji głowy kości udowej kontrola u lekarza

Zaraz po rehabilitacji korzystając z obecności Lekarza podeszłam z Demonem na kontrolę oraz zdjęcie szwów. Podczas rutynowej kontroli Doktor zadecydował jednak, że ściągamy tylko środkowy szef, a 2 boczne na razie zostawiamy. Lekarzowi nie podoba się zgrubienie, które powstało w miejscu szycia, dlatego kazał nam podjechać z tym w czwartek.  Lekarz chce się wkłuć w miejsce zgrubienia i sprawdzić czy zalega tam płyn. 
Ponad to Pan Doktor kazał mi usunąć z blizny Demona strupy, ponieważ rana pod nimi znacznie gorzej się goi. Po wizycie zabrałam mojego pupila na jeden z Bydgoskich wybiegów. 

Poniżej znajdziecie kilka krótki film oraz kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru.










Poniżej na zdjęciu możecie zobaczyć strupy, które utworzyły się na ranie. Po przyjeździe do domu zabrałam się za ich usunięcie i chociaż Demon trochę protestował to ostatecznie udało mi się dokończyć. Wystarczyło je lekko podważyć je w miejscu blizny, a następnie odciąć nożyczkami razem z sierścią. 










Demona zabrałam na wybieg umiejscowiony  na osiedlu Okole przy kanale bydgoskim. Przede wszystkim chciałam, żeby Demon trochę sobie pobiegał i poćwiczył łapę na równoważni. Na początu sumiennie pracował, później jednak zajął się obgryzaniem każdego znalezionego patyka, by na końcu zająć się ściętym drzewem.










poniedziałek, 14 marca 2016

Psy, a nietrzymanie moczu


18 dzień po resekcji głowy kości udowej. 

Dzisiejszy dzień był dla mnie dużym wyzwaniem. Gdzieś przed 8.00 poczułam jak Demon wkrada się do mojego łóżka. Trochę się pokręcił szukając odpowiedniego dla siebie miejsca, w końcu znalazł, położył się i zasnął. Ponieważ wyjątkowo się nigdzie nie spieszyłam, a do później nocy oglądałam film, postanowiłam dzisiaj pospać nieco dłużej. Obudziłam się około 9.00, a razem ze mną niszczyciel. Jak zwykle ubrałam się i chciałam zabrać go na spacer, ale wyjątkowo Demon nie chciał opuścić łóżka. To było bardzo dziwne, ponieważ nigdy nie może się doczekać spaceru i zawsze budzi mnie, żeby z nim wyjść. Dzisiaj jednak nie zareagował nawet na słowo spacer. Usiadłam na chwilę obok próbując go zachęcić. Było widać, że zbiera mu się na kupę, ale mimo to ruszyć się nie chciał. Ewidentnie coś było nie tak. 




Ponieważ Demon nie miał zamiaru się ruszyć to sama zabrałam go z łóżka. Okazało się, że mój pies najzwyczajniej w świecie zsikał się przez sen, wiedział, że zrobił źle i najwyraźniej próbował uniknąć kary. Takie rzeczy zdarzają się bardzo rzadko, ale zazwyczaj tylko wtedy, gdy pies zapada w bardzo głęboki sen. Oczywiście mowa tu o jednorazowych przypadkach. Jeżeli tego typu sytuacje zdarzają się regularnie należy udać się do Lekarza Weterynarii. 




Pamiętaj, że gdy kłopoty z nietrzymaniem moczu pojawią się u psa dorosłego, najpierw trzeba wykluczyć przyczyny zdrowotne. Problemy z moczeniem się występują m.in. u zwierząt chorujących na nerki i drogi moczowe, choroby hormonalne oraz choroby narządu rodnego (suki). Dlatego, przed postawieniem rozpoznania, pies musi być zbadany. Jeśli lekarz wykluczy problem kliniczny, trzeba przyjrzeć się relacjom czworonoga z członkami rodziny.




Brudzenie w domu to często próba zwrócenia na siebie uwagi. W taki właśnie sposób zachowują się psy, które cierpią z powodu braku zainteresowania ze strony opiekuna. Zaznaczając moczem miejsca, z którymi człowiek jest szczególnie związany (np. łóżko lub ubrania), pies natychmiast rozładowuje napięcie emocjonalne oraz poprawia własne samopoczucie. Podobnie zachowują się psy, którym udziela się nerwowy nastrój panujący w domu oraz stres jego mieszkańców. Ludzie w takich sytuacjach biegają, jedzą słodycze, palą papierosy, a pies moczy łóżko opiekuna.

Tego typu zachowanie może być również wywoływane przez pobudzenie seksualne, np. mieszkająca w bliskim sąsiedztwie suka ma cieczkę lub chęć podkreślenia swojej pozycji w stadzie zwłaszcza jeżeli w pobliżu pojawił się nowy, młody osobnik.

źródło : http://www.zako.wroclaw.pl

Bieżnia Wodna czyli o Hydroterapii słów kilka


Czym właściwie jest hydroterapia ? 

To terapia z wykorzystaniem bieżni wodnej, która jest formą rehabilitacji oraz treningu wydolnościowego u czworonogów. Obecnie bieżnia wodna jest jednym z najnowocześniejszych urządzeń przeznaczonych do rehabilitacji zwierząt. Zapobiega ona urazom, zmniejsza ból, wzmacnia mięśnie, przywraca lub poprawia ruchomość stawów. Problemem jest jedynie liczba ośrodków dysponujących sprzętem. 





Jak to wygląda?

Hydroterapia odbywa się w przezroczystym zbiorniku z wodą, który wyglądem niewątpliwie przypomina ogromne akwarium, wyposażone w podwodną bieżnię. Siła wyporu wody wpływa na zmniejszenie obciążenia zanurzonych w wodzie stawów  oraz mięśni pacjenta podczas treningu. Woda w bieżni zapewnia delikatny opór, który nie tylko zwiększa siłę , ale i wytrzymałość mięśni. Dodatkowo ciepła woda rozluźnia mięśnie, zwiększa przepływ krwi do mięśni oraz tkanek co w efekcie powoduje zmniejszenie bólu. 

Jak wygląda taki zabieg ? 

Pies wchodzi do zbiornika wypełnionego wodą  i w zależności od jej typu, albo bieżnia jest napełniana wodą do odpowiedniej głębokości, albo bieżnię się opuszcza i pies jest zanurzany w wodzie. Demon przed pierwszym zabiegiem w bieżni wodnej został najpierw wprowadzony na bieżnię suchą na jakieś 2-3 min po to, żeby zobaczyć jak to jest jak coś pod łapami się porusza. Ponieważ szybko zrozumiał o co chodzi został zabrany na bieżnię mokrą. Gdy zwierze zostaje umieszczone w zbiorniku zaczyna chodzić po bieżni. Bardzo ważnym aspektem jest aktywne uczestniczenie właściciela z zajęciach, który przez cały czas skupia uwagę czworonoga smakołykami bądź zabawkami. Zaangażowanie właściciela jest bardzo ważne w motywowaniu zwierzęcia do pracy. 


źródło zdjęcia : http://www.wroclaw.pl/wodna-bieznia-dla-psow

Plusy bieżni 

Gdy czworonogi korzystają z bieżni wodnej pracują w jednym czasie nad kilkoma aspektami sprawnego poruszania się. Sposób chodzenia w wodzie jest często zbyt „przesadzony” (wyżej podnoszone są kończyny, ruch jest bardziej obszerny ), tak więc zaangażowane w pracę są nowe grupy mięśniowe, zwierzę uczy się utrzymywać równowagę w ruchu.To doskonale było widać przy pracy z Demonem, ponieważ tak bardzo podnosił on przednie kończyny, że strasznie chlapał. Właśnie dlatego przed bieżnią nigdy nie zdejmowałam kurtki podobnie zresztą jak Pani Fizykoterapeutka :) Ćwiczenia na bieżni poprawiają nie tylko siłę, wytrzymałość mięśni, zakres ruchów, ale też zapewniają zwinność oraz dobre samopoczucie.

bieżnia wodna - czas oraz częstotliwość zabiegów 

Pierwsza sesja zwykle trwa kilka minut w zależności od stanu pacjenta, a z czasem zabiegi są wydłużane i indywidualnie dopasowywane do każdego czworonoga. Początkowo zdarza się, że Właściciele są zaskoczeni tym jak krótkie są zajęcia na bieżni, ale jeśli kiedykolwiek ktoś próbował zrobić parę kroków w głębokiej wodzie lub w ciężkim śniegu można zrozumieć jak wiele wysiłku potrzeba aby pokonać opór wody. Zdarza się, że pierwsze zajęcia to bardziej zabawa w wodzi niż chodzenie na bieżni. Po prostu niektóre psy potrzebują na to trochę więcej czasu. Demon od pierwszych zajęć chodził każdorazowo w bieżni po 30 min, ale systematycznie zwiększano mu tempo marszu. 
Zaleca się stosowanie hydroterapii 2 do 3 razy w tygodniu. Większość psów potrzebuje przynajmniej 10 zabiegów, aby zauważyć poprawę stanu zdrowia.
Demon na bieżni wodnej był 17 razy. Dzięki zabiegom zwiększył nie tylko masę mięśniową w łapie objętej zanikami, ale i poprawiła się ruchomość stawu. Wcześniej nie był w stanie podrapać się prawą łapą za uchem, ponieważ dosięgał nią tylko do wysokości łopatek. Dysplastycznej łapy nie unosił też przy oddawaniu moczu, utrzymanie na niej też sprawiało mu problemy. Dlatego załatwiał się na siedząco. Po kilku sesjach na bieżni stanie oraz unoszenie dysplastycznej łapy nie stanowiło dla niego większego wyzwania. 

Korzyści :

Bieżnia wodna jest doskonałym narzędziem do ćwiczeń terapeutycznych. Zapewnia bezpieczne oraz kontrolowane środowisko do zabiegów. Wpływa na rozwój masy mięśniowej, stopień rozciągnięcia mięśni, stymulację nerwowo-mięśniową, a także poprawia wydolność organizmu. Bieżnia wodna jest również wykorzystywana do treningu kondycyjnego  dla psów sportowych i lubiących prowadzić aktywny tryb życia. Treningi na bieżni wodnej w okresie zimowym pomagają zachować psy w dobrej formie przez cały rok i przygotować je wydolnościowo i kondycyjnie do sezonu sportowego. Dzięki większej wytrzymałości, zwinności oraz lepszej kondycji są w stanie uniknąć wielu urazów.




Wskazania do stosowania bieżni wodnej :

- reedukacja chodu po zabiegach ortopedycznych oraz neurologicznych,
- zwiększenie zakresu ruchów stawów,
- choroby zwyrodnieniowe stawów,  kończyn i kręgosłupa,
- zaniki mięśniowe,
- zespół ogona końskiego,
- dysplazja stawów biodrowych,
- niedowłady i porażenia,
- dolegliwości wieku starczego,
- skuteczna oraz szybka forma walki z nadwagą,
- trening, poprawa wydolności oraz wzmocnienie mięśni u psów użytkowych i sportowych (np. przed wystawami lub zawodami)

Przeciwwskazania:

- niegojące się rany, owrzodzenia,
- niewydolność krążeniowo – oddechowa, 
- niestabilność kręgosłupa,
- choroby zakaźne.


niedziela, 13 marca 2016

Pozwolenie na psa rasy uznanej za agresywną


Czyli o czyn należy pamiętać 


Osoba będąca posiadaczem psa rasy uznanej za agresywną powinna wiedzieć, że ciąży na niej obowiązek otrzymania odpowiedniego zezwolenia. 

Minister właściwy do spraw administracji publicznej po zasięgnięciu opinii Związku Kynologicznego w Polsce ustalił w drodze rozporządzenia, wykaz ras psów uznanych za agresywne. 

Obecnie wykaz ras psów uznanych za agresywne wyszczególnia Rozporządzenie Ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 28 kwietnia 2003 r. w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne.






Rasy psów uznawanych za agresywne:

1) amerykański pit bull terrier;
2) pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin);
3) buldog amerykański;
4) dog argentyński;
5) pies kanaryjski (Perro de Presa Canario);
6) tosa inu;
7) rottweiler;
8) akbash dog;
9) anatolian karabash;
10) moskiewski stróżujący;
11) owczarek kaukaski.

Podstawowym aktem prawnym regulującym kwestie zezwoleń na posiadanie psa groźnej rasy jest Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997o ochronie zwierząt. 
Zezwolenie na posiadanie groźnego psa. 
Zgodnie z art. 10 pkt. 1 Ustawy o ochronie zwierząt, prowadzenie hodowli lub utrzymywanie psa rasy uznawanej za agresywną wymaga zezwolenia wydanego przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na planowane miejsce prowadzenia hodowli lub utrzymywania psa.

Zezwolenie wydaję się na wniosek osoby zamierzającej prowadzić hodowlę psów agresywnych lub utrzymywać takiego psa.

Jakie dokumenty należy złożyć w celu uzyskania pozwolenia:

- wniosek o wydanie zezwolenia na utrzymywanie psa rasy uznawanej za agresywną (w którym podaje się następujące informacje: rasa, płeć, imię, datę urodzenia, oznakowanie psa- czyli nr tatuażu lub cip, numer rejestracyjny psa w Związku Kynologicznym (rodowód, metryka) oraz krótki opis w jakich warunkach utrzymywany jest pies (mieszkanie w bloku, dom z ogrodem).

- kopie rodowodu lub metryki,

- kopie testów psychicznych psa (jeżeli takie mamy),

- kopie ukończonych kursów tresury (jeżeli takie mamy ukończone)

- dowód uiszczenia opłaty skarbowej (opłata wynosi 82zł),

- zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę (do wglądu), 

Wzór wniosku o wydanie zezwolenia na utrzymywanie psa rasy uznawanej za agresywną można znaleźć na stronach internetowych swojego urzędu lub otrzymać we właściwym wydziale w urzędzie.

Brak zgody na wydanie zezwolenia/cofnięcie wcześniej wydanego zezwolenia.

W sytuacji gdy pies będzie lub jest utrzymywany w warunkach i w sposób, które stanowią zagrożenie dla ludzi lub zwierząt zezwolenia nie wydaje się, a wydane cofa się. 
Organem właściwym w sprawie cofnięcia zezwolenia, jest wójt (burmistrz, prezydent miasta) właściwy ze względu na miejsce prowadzenia hodowli lub utrzymywania psa.

Należy zaznaczyć że w przypadku zmiany miejsca prowadzenia hodowli lub utrzymywania psa, właściwy organ dokonuje zmiany zezwolenia.

Rozstrzygnięcia w sprawie wydania zezwolenia oraz cofnięcia zezwolenia, są podejmowane w formie decyzji administracyjnej.

O czym jeszcze powinniśmy wiedzieć : 

- Do 22 maja 2003 r. na mocy starego rozporządzenia w sprawie wykazu ras psów uznanych za agresywne wniosek taki był składany w terminie 30 dni od dnia nabycia psa. Z ustawy o ochronie zwierząt w obecnie obowiązującym kształcie oraz z nowego rozporządzenia wynika jednak, że należy złożyć wniosek o zezwolenie na nabycie psa agresywnego przed jego nabyciem. Osobiście wystąpiłam o pozwolenie na utrzymanie psa rasy uznanej za agresywną wg. poprzedniego rozporządzenia. Nie poniosłam z tego tytułu konsekwencji, ponieważ po obejrzeniu psa oraz warunków w jakich żyje Panie nie miały wątpliwości, że Demon nie będzie stanowił niebezpieczeństwa, ani dla ludzi, ani dla  innych zwierząt. 

- Nie wiem jak wydawanie pozwolenia wygląda w innych miastach, ale w Bydgoszczy na wydanie pozwolenia do 30 dni. Ponadto przed wydaniem pozwolenia do domu przychodzą 2 Panie z Urzędu sprawdzić w jakich warunkach żyje pies oraz jak się zachowuje. Trochę mnie ta wizyta stresowała, ponieważ w domu nie odwiedza nas zbyt wiele osób w związku z czym, gdy tylko ktoś się pojawia Demon staje się dość napastliwy i domaga się głaskania, ewentualnie zamienia tą osobę w niewolnika rzucającego mu piłkę na wieki. Właśnie dlatego przed wizytą Pań z urzędu przygotowałam Demonowi saszetkę treningową pełną smaczków. 




Przebieg wizyty - czyli jak to właściwie wygląda :

- Przychodzą Panie z Urzędu i przyglądają się zachowaniu psa, przeprowadzają wywiad (pytają o szkolenia planowane bądź odbyte, o to czy pies jest pod opieką weterynaryjną, sprawdzają czy jest on szczepiony na wściekliznę, oglądają metrykę lub rodowód psa, spisują przydomek oraz hodowlę z jakiej pies pochodzi) sprawdzają czy pies ma swoje miejsce do spania oraz stały dostęp do wody, sprawdzają czy ma wyznaczone miejsce do spożywania posiłków.




Poniżej znajdziecie fragment uzasadnienia jakie dostałam przy wydaniu zgody na utrzymanie Demona :

''W trakcie oględzin stwierdzono, że pies jest przyjazny i ufny, nie wykazuje strachu, także w odniesieniu do ludzi obcych. Zwierzę ma swoje legowisko, zabawki, wyznaczone miejsce do posiłków oraz zgodnie z oświadczeniem wnioskodawcy stały dostęp do wody. ''

W prawdzie zabawek im nie pokazywałam, ale skrzynia Demona jest tak duża, że raczej ciężko ją przeoczyć. Jak widać Panie urzędniczki ją zauważyły.





Podstawa prawna: 

Art. 10 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003r., Nr 106, poz. 1002)
Par 1 Rozporządzenia Ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 28 kwietnia 2003r. w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne (Dz. U. z 2003 r. Nr 77, poz. 687)
Ustawa z dnia 16 listopada 2006r. o opłacie skarbowej (Dz.U. Nr 225, poz. 1635)

Demon 17 dzień po operacji


17 dzień po resekcji głowy kości udowej 

Ponieważ pogoda wyjątkowo dopisała postanowiłam zabrać Demona na długi spacer. Przy okazji wycieczki poćwiczyliśmy trochę łapę chodząc po nierównym terenie i wykonując z pogromcą kołnierzy różne ćwiczenia. Demo n chętnie dzisiaj pracował i nawet ćwiczenia bierne nie stanowiły dla niego większego problemu. 

Poniżej znajdziecie krótki film i kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru












Za dwa dni ściągamy Demonowi szwy. Mam nadzieję, że tym razem obędzie się bez niespodzianek i ponownego szycia. Kołnierz na razie mu zostawię - tak dla bezpieczeństwa dopóki rana całkowicie się nie zagoi. 

sobota, 12 marca 2016

Demon 16 dzień po operacji (ćwiczenia bierne)


16 dzień po resekcji głowy kości udowej 

Zwykłe czynności stają się coraz bardziej uciążliwe w wykonywaniu, ponieważ Demon coraz śmielej wyraża swój sprzeciw, najczęściej ukrywając się za fotelem lub kuląc się pod stołem w kuchni. Pomimo jego protestów kontynuujemy ćwiczenia. Ponieważ dziewczyny z kliniki, w której prowadzimy rehabilitację znając już trochę Demona nie mogą sobie wyobrazić jak sama daję radę z nim ćwiczyć skoro na fizykoterapii musimy go przytrzymywać we dwie. Postanowiłam nagrać im krótki filmik i pokazać jak na co dzień wygląda nasza praca. 

Poniżej znajdziecie krótki filmik z ćwiczeń biernych 




Nieustraszony Rottweiler, przynajmniej do póki nie trzeba mu posmarować łapy





Po południu postanowiłam zabrać Demona na długi spacer żeby poćwiczyć z nim łapę podczas chodzenia po nierównym terenie. Na filmiku możecie zobaczyć jak ładnie mój pies pracuje i obciąża operowaną łapę. 














Podczas spaceru jak zwykle nie obyło się bez niespodzianek. Po przejściu jakiegoś kilometra nagle pojawił się za nami jakiś pies. Czworonóg okazał się strasznie namolny i za wszelką cenę chciał zbliżyć się do operowanej łapy Demona, żeby ją obwąchać. Właściciela nie było w pobliżu i przez kilka minut nikt psa nie szukał. Dopiero po 6 min zjawiła się krzycząca do niego właścicielka, której oczywiście pies nawet w najmniejszy stopniu nie słuchał. Nie zareagował też na jej przywołanie. Cudem udało się jej zapiąć i zabrać psa, gdy ten był zajęty węszeniem. Żadnego przepraszam Pani zabrała psa i poszła, a my o niej zapomnieliśmy i poszliśmy sobie dalej, żeby pochodzić po górzystym terenie. Gdy tak chodziliśmy sobie powoli z oddali zaczął przyglądać się nam jakiś dziadek, na którego widok Demon stanął jak wryty i zaczął go uważnie obserwować. Po chwili dziadek zaczął do nas wykrzykiwać ''No co się boisz przyjść z tym psem'' myślę sobie Wtf ?, a dziadek dalej drąży ''No chodź z tym psem''. Zaczęłam myśleć sobie czego on chce. A dziadek dalej ''No chodź ja mam labradora pobawią się, on nic nie zrobi''. W tym momencie wykrzyczałam dziadkowi, że to jest pies po operacji i na pewno nie będzie się teraz bawił z jego psem. Starzec pomruczał pod nosem, coś tam na nas powyzywał i wreszcie oddalił się w przeciwnym kierunku. Dochodzę do wniosku, że kompletnie nie rozumiem ludzi. Czy w obecnych czasach logiczne myślenie oraz uszanowanie czyjeś woli jest tak problematyczne ?




Wczoraj Pani rehabilitantka pokazała nam dodatkowe ćwiczenie czynne, które ''zmusi'' Demona do obciążania operowanej kończyny, a które każdy może wykonać w domu.

Poniżej znajdziecie film z ćwiczeniem czynnym, które możecie samodzielnie wykonywać w domu.