Rottweiler

Rottweiler
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rottweiler po amputacji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rottweiler po amputacji. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2016

Rottweiler pies morderca czyli jak Demona widzą właściciele yorków


Śmiać się czy płakać ? 

Czekając dzisiaj z Demonem na wizytę u Pana Doktora natknęliśmy się na kobietę z Yorkiem. Powiem szczerze, że większość właścicieli tej rasy jest conajmniej nawiedzona. Nie twierdzę, że wszyscy, ale spora grupa jednak tak.




Do poczekalni wprowadziłam Demona jak zwykle, na krótkiej smyczy oraz w kagańcu. Był wyjątkowo grzeczny i psem tej Pani nie zainteresował się nawet w najmniejszym stopniu. Ładnie usiadł przy drzwiach i obserwował ulicę przez szklaną szybę. Jak tylko weszliśmy kobieta od razu odwróciła się do nas plecami i stanęła w najdalszym kącie zwracając się do swojego psa ''Nie mogę Cię puścić bo to będą Twoje ostatnie chwile, on Cię zje''. Myślę sobie ja pierwiastkuję - tylko jakby tak trochę mniej kulturalnie ciekawe jak miałby to zrobić w kagańcu. No, ale kobieta zaczęła panikować i wręcz wpychać się do gabinetu, w którym zwykle jest przeprowadzana rehabilitacja. Mój pies nawet na to towarzystwo nie patrzył. Wymieniłam z fizykoterapeutką porozumiewawcze spojrzenia i uśmiechy. W końcu weszła do gabinetu zabierając Demonowi przekąskę. Po wyjściu zapytała się czy ją wypuścimy z poczekalni. Nie wiem dlaczego mielibyśmy tego nie zrobić tym bardziej, że miejsce do przejścia było, ale żeby się pozbyć tej dziwnej istoty zrobiliśmy jej dodatkowe miejsce w postaci ponad 1 m odstępu od mojej ''krwiożerczej bestii''. Kobieta wychodząc ponownie mnie zdziwiła rozmawiając ze swoim psem '' Widzisz to prawdziwy pies'' i takie tam brednie. Nagle odwróciła się do Demona mówiąc ''Pewnie się dziwisz co to jest, w rodowodzie ma wpisane, że pies''. Myślę sobie kobieta nie jest normalna. Otóż co druga osoba ma yorka od wielu lat jest on rasą dość powszechną , żeby nie powiedzieć pospolitą, mam wrażenie, że posiada go już co druga osoba. 




Demon bawił się z małymi hartami, buldogami, yorkami, bernardynami, psami pasterskimi, kundelkami. Poznał więcej ras niż ta kobieta dałaby radę wymienić, ale oczywiście jest duży więc na pewno wszystkie później zeżarł.