Rottweiler

Rottweiler
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odrobaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odrobaczenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 marca 2016

Demon 26 dzień (jeszcze raz o ćwiczeniach)


26 dzień po resekcji głowy kości udowej 

Dzisiaj jak zwykle zaczęłam dzień od spaceru z Demonem i ćwiczeń. Bierne pozwolił sobie zrobić w prawdzie nie był zadowolone, ale przynajmniej nie przeszkadzał. Na szczęście ćwiczenia czynne niszczyciel wykonuje z entuzjazmem zwłaszcza jeżeli wykorzystujemy piłkę, którą mu wczoraj kupiłam. 

Ponieważ wiele osób pytało mnie w prywatnych wiadomościach o ćwiczenia jakie wykonuję z Demonem  postanowiłam ponownie wymienić je w filmiku i po krótce o nich opowiedzieć. Filmik w którym każda z metod będzie pokazana zostanie opublikowany niebawem. 




Ćwiczenia bierne : 

- prostowanie i zginanie łapy, 
- ruchy koliste (rowerki). 
- ruchy przywodzące i odwodzące,






Ćwiczenia czynne : 

- chodzenie po schodach, 
- chodzenie po nierównym terenie (kamienie, błoto, liście, plaża, górki, dołki itd.) 
- chodzenie po równoważni,
- przechodzenie przez płotki, 
- przechodzenie przez obręcz, 
- chodzenie po kładce, 
- obroty wykonywane na około stołu krzesła lub w około własnej osi (pamiętam jednak, że chora łapa musi być wewnątrz wykonywanego obrotu)
- skręt tułowia w stronę zdrowej łapy, 
- ćwiczenia z piłką, 
- ćwiczenia na dysku równoważnym (pies wchodzi łapami na dysk), 
- ćwiczenie siad, wstań,
- ćwiczenie z zabieraniem łapy (gdy pies stoi wyciągamy mu zdrową łapę do tyłu zmuszając go tym samym do postawienia na ziemi operowanej kończyny), 
- lekkie popychanie oku psa naszym kolanem w jednym określonym kierunku, 
- brodzenie w wodzie, za które zostałam niemal obdarta ze skóry na jednym z fb forów.

Dlaczego ? A no dlatego, że pies chodzi w kołnierzu na spacerze, a dwa, że chodzi po błocie, a jego chód jest chwiejny i grozi złamaniem. No jest, ale czego się spodziewać nie cały miesiąc po poważnej operacji. Właśnie po to z nim ćwiczę. Dlaczego ma kołnierz większość z wtajemniczonych osób wie, że po pierwsze ze względu na to, że Demon już raz ranę rozlizał, po drugie dlatego, że kołnierz jest w rozsypce, a ciężko o kolejny bo obdzwoniłam całą Bydgoszcz i nie mają 30- to centymetrowych. Po trzecie jak mu raz abażur zdjęłam to niestety, ale ponowne założenie wymagało wiele wysiłku, połączonego z gonieniem Demona po całym mieszkaniu. Dlatego, że inni widząc z daleka psa w kołnierzu łaskawie zabierają swoje psy, które nie rzadko są agresywne i często rzucają się na operowany tył Demona. Zapewne, gdyby Pani wiedziała o wszystkich ćwiczeniach, które z Demonem wykonuję to pewnie wyciągnęła by mnie przez komputer i udusiła. Ruchy zrywne, chodzenie po schodach, po równoważni, po plaży z psem po operacji pewnie uznałaby mnie za idiotkę narażającą zwierzę tylko dla głupiego filmiku. Wszak chodzi mi o zabawę pęknie kość nie pęknie, a nie o dobro psa. Codziennie tracę kilka godzin na ćwiczenia i masę środków na rehabilitację dla mojej własnej zabawy. Ci, którzy mnie znają, Ci którzy byli świadkami mojej walki o tego psa i zaangażowania z jakim poświęcam się dla niego niewątpliwie wiedzą, że robię to z miłości, a nie dla fejmu. Blog powstał, żeby Ci którzy mieli pytania odnośnie dysplazji znaleźli choć część odpowiedzi. Ja znalazłam je o wiele za późno. Lekarz zawsze mówi, że psy po zabiegach radzą sobie świetnie, nie zawsze jest to jednak prawdą. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że każdy przypadek jest inny ja opisuję nasz własny.

inne ćwiczenia : 

- chodzenie po opakowaniach od jajek (rehabilitowano tak pewnego buldoga angielskiego, nie mam pojęcia jak ta metoda sprawdzi się u rottweilera i czy opakowania wytrzymają, ale spróbujemy), 
- taniec z psem,  raz spróbowałam, ale Demon nie bardzo łapał o co chodził i ostatecznie stwierdziłam, że wykonujemy tyle innych ćwiczeń, że to jedno możemy sobie darować), 
- chodzenie po kładce wykonujemy je kilka razy w tygodniu, ponieważ w Bydgoszczy jest tylko kilka kładek, 
- przechodzenie przez tunel, które wdrożyłam od dzisiaj, 


Zabawa z piłką - ćwiczenie czynne, 








Równoważnia - ćwiczenie czynne, 





Popychanie - ćwiczenie czynne, 




Tunel  - ćwiczenie czynne, 




chodzenie po schodach - ćwiczenie czynne, 




Brodzenie w wodzie - ćwiczenie czynne, 




Zabieranie łapy - ćwiczenie czynne, 


poniedziałek, 21 marca 2016

Demon 25 dzień po operacji (open Box NaszeZoo.pl)


25 dzień po resekcji głowy kości udowej 

Rano przyszła zamówiona przeze mnie paczka. W sklepie NaszeZoo.pl robiłam zakupy po raz pierwszy, ale muszę przyznać, że jestem bardzo miło zaskoczona ich podejściem do klienta, a o każdym etapie realizacji byłam na bieżąco informowana. Szybko, sprawnie i miło te trzy słowa chyba najlepiej opisują zakupy w tym sklepie. 

Poniżej film z Open Box - NaszeZoo.pl 






Ponieważ dzisiejsze zabiegi rehabilitacyjne ze względu na duże zapełnienie zostały umówione w godzinach popołudniowych to wcześniej postanowiłam zabrać Demona na plażę, żeby poćwiczyć z nim chodzenie po nierównym terenie. Pomysł okazał się trafiony bo Demon chętnie ze mną ćwiczył. 
Tradycyjne próbował się wykąpać, ale na to mu akurat nie pozwoliłam ze względu na pogodę, która nie sprzyjała brodzeniu w wodzie. 












Demonowi z dzisiejszej wycieczki zdecydowanie najbardziej podobała się plaża, na której zawsze chętnie tarza się w piasku. 



















Po południu pojechaliśmy na planowane zabiegi. Niestety znowu Demon nie pozwolił zrobić sobie ultradźwięków, ponieważ rzucał się i warczał przy każdej próbie naniesienia żelu. Okazało się, że to właśnie żel, a nie same dźwięki zaczął wywoływać u Demona agresję. Pani Magda początkowo przyłożyła do skóry niszczyciela samą głowicę ultradźwięków i pies tego nawet nie zauważył. Natomiast po nałożeniu żelu zaczęło się widowisko i nawet smakołyki na nic się zdały. Demon zaczął zachowywać się jak opętany. Oczywiście wchodząc do Pana Doktora Demon zawsze zamieniał się w chodzący ideał grzecznie dał się zbadać i po miziać. Dopiero wchodząc do sąsiedniego gabinetu zamienia się w prawdziwego diabła. Przed pierwszą wizytą Pni Magda obserwując Demona podczas kontroli w duchu dziękowała za leżącego i spokojnego pacjenta szybko okazało się, że z leżącym i spokojnym pacjentem Demon nie wiele ma wspólnego. 
Po rehabilitacji omówiłam jeszcze z Panią Magdą ćwiczenia, które mam wykonywać dodatkowo z Demonem oraz ustaliłyśmy rozmiar piłki do ćwiczeń dla Demona. Ponieważ do przyjazdu Doktora pozostało 30 min postanowiłam zabrać niszczyciela na krótki spacer, który jak szybko się przekonałam okazał się wyjątkowo głupim pomysłem. Demon w pewnym momencie po prostu padł na ziemię i zaczął się w niej tarzać w efekcie połowa psa była czarna podpalana, a połowa biała. 

Efekty metamorfozy Demona, możecie podziwiać poniżej :)







Po spacerze weszliśmy do Pana Sebastiana na zastrzyk. Pan Doktor przywitał się z Demonem słowami ''i co kiler jak dzisiaj ?'', Demon natomiast przywitał go machnięciem ogona. Nie wiem dlaczego, ale razem z Panią Magdą miałyśmy wewnętrzne przeczucie, że niszczyciel dzisiaj pokaże Panu Doktorowi swoje drugie oblicze. Po raz pierwszy Demon podczas zastrzyku zaczął na Lekarza warczeć, a muszę zaznaczyć, że i tak był spokojniejszy niż przy probie przeprowadzenia ultradźwięków. Pan doktor trochę się zdziwił, ale pomimo wszystko chce Demona zobaczyć za tydzień na kontroli. 


niedziela, 20 marca 2016

Demon 24 dzień po operacji


24 dzień po resekcji głowy kości udowej 

Po wnikliwej obserwacji i podaniu leków na odrobaczenie okazało się, że to dieta, a nie robaki są odpowiedzialne za spadek masy ciała Demona. W związku z powyższym ponownie ułożyłam mu jadłospis uwzględniający zwiększoną aktywność fizyczną. Oczywiście po konsultacji ponownie wprowadziliśmy suplement HMB do diety. 
Za tydzień chcę zabrać Demona na ponowne ważenie, żeby sprawdzić czy zaczął przybierać na wadze. Dodatkowo za miesiąc kontrolnie sprawdzimy morfologię oraz zawartość takich pierwiastków jak magnez, fosfor, potas i wapń. 

Poniżej znajdziecie krótki film







sobota, 19 marca 2016

Demon 23 dzień po operacji i kolejne kłopoty


23 dzień po resekcji głowy kości udowej - ważenie oraz odrobaczenie 

Dzisiaj ćwiczyłam z Demonem jak zwykle i jak zwykle był z tego powodu bardzo niezadowolony. Zauważyłam, że niszczyciel zaczyna coraz bardziej odciążać operowaną łapę. Podczas stania, albo trzyma ją w powietrzu, albo najzwyczajniej stawia ją na palcach. Ponieważ poza badaniami lekarskimi okresowo kontroluję też jego masę ciała, postanowiłam zabrać go dzisiaj na ważenie do zaprzyjaźnionej lecznicy, w której przy okazji planowałam zakupić mu nowy kołnierz. Obecny ma tyle ubytków, że Demon odpowiednio go obracając jest w stanie polizać ranę, a ta nadal bardzo go interesuje. 




Już przed wejściem zdołałam pokłócić się z jednym średnio inteligentnym człowiekiem. Pan czekał na zewnątrz lecznicy i poprosił, żebyśmy sobie pochodzili bo jego piesek jest nerwowy jak widzi inne. Wytłumaczyłam Panu, że idę do sklepu i nie zamierzam z psem, który źle się czuje spacerować bez celu Bóg wie jak długo. Pan oczywiście stwierdził, że to, że idę tylko do sklepu nie oznacza, że mogę wejść przed nim i że jestem bezczelna. Właśnie w tym momencie straciłam resztki cierpliwość i w kilku zdaniach powiedziałam co myślę na temat jego i psa. Nie zamierzałam się przed niego wpychać, po prostu chciałam załatwić najpierw swoje sprawy w sklepie. Pan był oczywiście zdania, że nikt nie może wejść nawet do sklepu bo każdy musi czekać za nim nawet jeżeli idzie coś kupić to musi czekać bo jego kaukaz nie lubi innych piesków. Takie podejście jest po prostu chore. To, że dana osoba nie panuje nad psem, nie oznacza, że wszyscy mają się jej podporządkowywać. Pouczyłam Pana, że jak nie potrafi nad psem zapanować, a ten jest nerwowy to, nie powinien takiego psa posiadać.  Kiedy zapytałam o to dlaczego agresywny pies nad którym Pan nie panuje nie ma kagańca nie odpowiedział. Osobiście jestem zdania, że takie osoby stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia innych ludzi oraz zwierząt. 


Tak wygląda używanie przez Demona operowanej łapy w pozycji stojącej 










Podczas wizyty Pani Justyna nie tylko zważyła Demona, ale i przyjrzała się jego operowanej łapie. Zapytała również o to co było powodem zgrubienia, które się utworzyło. Odpowiedziałam, że przyczyną zgrubienia jest zbierający się płyn, który jest systematycznie ściągany. Poinformowałam ją również, że Demon dostanie w poniedziałek zastrzyk z lekarstwem, które będzie hamowało gromadzenie się płynu. Lekarka zwróciła uwagę, że w miejscu szycia skóra jest cieplejsza i że Demon w dolnej części pleców ma bardziej wyczuwalny niż ostatnio kręgosłup. Zaleciła dietę wysokobiałkową, ale szczerze mówiąc Demon ma podwyższony fosfor i z tego względu ilość białka była ostatnio zmniejszona. Poszukam dobrego specjalisty od żywienia i poproszę o opracowanie dla Demona planu uwzględniającego obecną aktywność fizyczną. Pani Doktor w związku ze spadkiem wagi Demona zapytała też o odrobaczanie. Zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że w związku z prowadzonym wcześniej leczeniem antybiotykowym i przeciwbólowym mieliśmy ponad 3 miesiące przerwy w odrobaczaniu. Ponieważ pies od kilku dni żadnych leków nie dostaje zaaplikowałyśmy mu tabletki na odrobaczenie. Teraz trzeba go tylko obserwować i odpowiednio zbilansować dietę.