Rottweiler

Rottweiler
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 45 dzień po operacji po resekcji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 45 dzień po operacji po resekcji. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2016

Demon 45 dzień po operacji


45 dzień po resekcji głowy kości udowej 

Gdy na zegarze wybiła dziesiąta zabrałam Demona na kontrolne ważenie. Miło zaskoczył mnie fakt, że chłopak zaczyna przybierać na wadze. Waga na sobotę to 35,8 kg bez żadnego śniadania. Zadowoleni pokuśtykaliśmy w stronę domu. Dzień minął nam spokojnie, a po południu tradycyjnie zabrałam Niszczyciela nad jezioro. Po powrocie okazało się, że Demona męczy rozwolnienie. Nie było wymiotów więc w pierwszej chwili uznałam, że może coś mu zaszkodziło. Zwłaszcza, że po 2 godz. objawy zaczęły zanikać. Postanowiłam go jednak poobserwować.
Mimo nie najlepszej kondycji dobre samopoczucie Demona nie opuszczało nawet na chwilę.




Niestety wieczorem Demona znowu dopadło rozwolnienie niestety ponownie ucierpiał nasz jasny dywan. Więc zamiast spać o drugiej w nocy szorowałam to jasne ustrojstwo. 
Wstając w niedzielę ano zauważyłam, że niestety, ale biegunka dopadła Demona jeszcze dwukrotnie na szczęście tym razem trafiło na płytki podłogowe.


niedziela, 10 kwietnia 2016

Demon 44 dzień po operacji


44 dzień po resekcji głowy kości udowej 

Gdy wstaliśmy zabrałam Demona na poranny spacer, na którym w ciągu 30 min spotkaliśmy zatrważającą ilość chorych zwierząt :

- Border Colle - przepuklina, 
- Labrador Retriever - wypadnięty krąg szyjny, 
- Beagle - po operacji nie zbliżaliśmy się do niego ponieważ wiemy, że potrzebuje nieco więcej niż przestrzeni, zwłaszcza w kołnierzu. 
- Wyżeł Weimarski Krótkowłosy - nowotwór, tłuszczaki, notoryczne problemy z uszami, 
- Owczarek Niemiecki - dysplazja, problemy z kręgosłupem, 
- Seter Szkocki - problemy z kręgosłupem, 




W większości były to psy młode, niektóre  w wieku Demona. Dwa z nich były 10 letnimi psiakami. W swoim życiu miałam wiele psów i nigdy nie wymagały one żadnego leczenia poza standardowymi szczepieniami. Tak naprawdę dopiero od kiedy mam Demona biegam od Weterynarza do Weterynarza. Przez ten rok znacząco pogłębiłam swoją wiedzę z zakresu chorób ortopedycznych. Kiedyś nikt nie przykładał wagi do tego co pies je, czy gdzie śpi, a zwierzaki mimo to były zdrowe. Dzisiaj większość z właścicieli patrzy na to co wrzuca psu do miski, kładzie dywany i wykładziny, żeby pies miał stabilne podłoże, robi badania krwi i kału, żeby kontrolować czy pies rozwija się prawidłowo, a one chorują coraz bardziej. To przerażające jak na przestrzeni ostatnich 20 lat stan zwierząt się pogorszył i nie mówię tutaj tylko o wszechobecnej dysplazji, ale również o różnego rodzaju guzach, nowotworach, alergiach, cukrzycach, niewydolnościach nerek oraz wielu innych poważnych chorobach.