Rottweiler

Rottweiler

środa, 25 stycznia 2017

Recenzja szelek PITMANA


PITMAN 

To rodzinna firma, której głównym celem jest produkcja artykułów dla ras bojowych. Nie oznacza to jednak, że właściciele innych psów nie znajdą w sklepie niczego dla siebie. Firma jest elastyczna dzięki czemu wychodzi na przeciw oczekiwaniom wszystkich właścicieli futer i dostosowuje swoje produkty do ich wymagań.











GUARDY SUPERPIES 

Gardy to szelki o szerokości 5 cm wykonane z taśmy parcianej w kolorze czerwono - niebieskim. Szelki posiadają regulację na brzuchu i szyi oraz dwa półkola do mocowania smyczy lub linki treningowej. Dzięki wielokrotnemu szyciu  są praktycznie niezniszczalne.




Demon przetestował szelki podczas zabaw w :

- wodzie,
- piachu,
- śniegu,
- błocie,

Z racji jasnych kolorów brudzą się szybciej niż Crazy Dogi jednak po praniu wracają do pierwotnego wyglądu. Plusem jest to, że wypadająca sierść nie wbija się w taśmę. W trakcie spokojnych spacerów górny pasek nie przesuwa się pomiędzy łopatkami co zapewnia psu komfort i wygodę użytkowania. Duża regulacja daje możliwość idealnego dopasowania szelek do każdego psa. Jedyną rzeczą, której mi w nich brakuje jest brak możliwości regulacji dolnego paska.


szelki po prawie roku użytkowania 


szelki po prawie roku użytkowania 

Cena : 85 zł + koszt wysyłki


szelki po prawie roku użytkowania 

ZALETY :

- estetyka,
- waga to najlżejsze szelki jakie posiadamy,
- wygoda,
- nie krępują ruchów psa,
- duży zakres regulacji,
- sierść nie wbija się w taśmę,
- łatwo doprowadzić je do czystości,
- szybko schną,
- cena,
- szybkość realizacji zamówienia - na szelki czekałam 3 dni, 

WADY :

- materiał dość szybko przeciera się przy zapięciu,




PODSUMOWUJĄC : 

SUPERDOGI to doskonały wybór dla osób, które poszukują ciekawych akcesoriów w przystępnej cenie. Guardy zaprojektowano tak, żeby nie krępowały ruchów psa. Ten typ szelek dobrze sprawdzi się podczas aktywniejszych spacerów oraz tropienia. 

Masz agresywnego psa ? Zbadaj tarczycę. Potem sprawdź czy masz co skorygować.


Chciałoby się napisać, że w ostatnim czasie lekarze oraz trenerzy śladem swoich zachodnich kolegów zwracają coraz większą uwagę na związek pomiędzy zachowaniami psa, a funkcjonowaniem tarczycy, ale to nie prawda. Nadal wiele psów pozostaje niezdiagnozowanych. Nie rzadko sami szkoleniowcy nie radzący sobie z prowadzeniem psa stwierdzają, że to nie ten dzień, nie ta godzina, nie te smakołyki, nie ta motywacja, albo, że pies jest leniwy. Nigdy jednak nie widzą problemu w zdrowiu podopiecznego. 

Jednym z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u psów jest niedoczynność tarczycy. Choroba nawet w 80 % przypadków zaczyna się od choroby autoagresywnej, która stopniowo niszczy gruczoł tarczycowy. Po zniszczeniu ponad polowy gruczołu zaczynają pojawiać się objawy niedoczynności tarczycy. Dlatego przed rozpoczęciem treningów z psem agresywnym należy wykonać kompleksowe badanie tarczycy z uwzględnieniem poziomu wszystkich jej hormonów. Badanie należy wykonać w odpowiednim okresie rozwoju psa, po osiągnięciu przez niego dojrzałości płciowej. Psy wykastrowane, duże oraz rasowe są bardziej narażone na wystąpienie niedoczynności tarczycy niż ich mniejsi wielorasowi koledzy. 




Nietypowe objawy mogące świadczyć o problemach z tarczycą : 

  1. Szczeniaki do 6 miesiąca życia wykazują słabe przywiązanie do właścicieli ich trening postępuje powoli, a nawet opornie,  często są nadpobudliwe i zafiksowane na wykonywaniu jednej czynności.
  2. Psy w okresie dojrzewania poza problemami zachowawczymi często nie wykazują innych symptomów choroby. 
  3. O niedoczynności tarczycy mogą świadczyć też sezonowe alergie, nawracające infekcje skóry, uszu oraz łap, problemy z sierścią czy problemy gastryczne. 
  4. Mogą występować zaburzenia obsesyjno - kompulsywne, tj. chodzenie w kółko, gonienie swojego ogona. 
  5. Niektóre psy stają się nerwowe, strachliwe, a nawet skomlące. Wykazują strach przed obcymi  co może objawiać się hiperwentylacją lub nadmiernym poceniem się, a nawet eskalować do nagłych, nie prowokowanych napadów agresji zwłaszcza w sytuacjach nowych i nietypowych dla psa zwłaszcza wobec dzieci, ludzi i innych zwierząt. 
  6. Psy dorosłe mogą nagle zacząć cierpieć na stany lękowe, gdy zostają same w domu. Czasem niedoczynności towarzyszą różnego rodzaju fobie dźwiękowe, np. strach przed burzami, wystrzałami.

Istnieją rasy bardziej narażone na niedoczynność tarczycy, do grupy ''podwyższonego ryzyka należą : golden retriever, jamnik, akita, rottweiler, doberman, pinczer, owczarek niemiecki oraz owczarek szetlandzki. Psy wymienionych ras często są hiperaktywne i wbrew powszechnym przekonaniom mają sporą niedowagę. 




Klasyczne objawy niedoczynności tarczycy : 

  1. Nadmierne tycie. 
  2. Letarg. 
  3. Nietolerancja na zimno (pies szuka ciepłych miejsc). 
  4. Brak energii. 
  5. Zmiany tonacji lub  częstotliwości szczekania. 
  6. Zaczynają pojawiać się dziwne, nowe zachowania, tj. lęk przed niektórymi rodzajami podłoża, wpatrywanie się w ścianę czy sufit. 
  7. Zmiana zachowania u zwierząt starszych psy spokojne stają się agresywne, poirytowane, a psy aktywne nagle stają się senne i ospałe. 

Objawy skórne : 

  1. Wyłysienie na grzbiecie nosa, ogona, szyi, dolnej części klatki piersiowej oraz tułowiu. Problemy z odrastaniem sierści po wygoleniu. 
  2. Sierść łamliwa, sucha, matowa. 
  3. Skóra w miejscach wyłysień bywa zgrubiała, nadmiernie pigmentowana i zimna w dotyku. 
  4. Skóra w okolicy pyska może być obwisła z obrzękiem śluzawkowatym. 
  5. Łojotok. 
  6. Łupież. 
  7. Nużyca. 
  8. Nawracające choroby skóry, uszu i oczu. 

Objawy neurologiczne : 

  1. Zespół przedsionkowy (oczopląs, przechylanie głowy) 
  2. Otępienie.
  3. Osłabione ruchy. 
  4. Zaburzenia w oddawaniu moczu.
  5. Porażenie krtani, przełyku, nerwu twarzowego. 
  6. Uszkodzenie mięśni (miopatia). 
  7. Nadmierny zakres ruchu lub niedowłady. 

Objawy sercowo-naczyniowe :

  1. Rzadkoskórcz serca (badykardia).
  2. Zaburzenia rytmu serca. 
  3. Zmniejszona kurczliwość mięśnia sercowego. 

Objawy oczne :

  1. Zaburzenia metabolizmu lipidów (lipidoza rogówki) 
  2. Owrzodzenie rogówki. 
  3. Zapalenie naczyniówki. 
  4. Opadnięcie powieki. 

Objawy płciowe :

  1. Niepłodność. 
  2. Obniżony popęd płciowy. 
  3. Wydłużony okres spokoju płciowego. 
  4. Mlekotok lub powiększenie gruczołów sutkowych. 

Objawy mogą być nasilone w różnym stopniu i występować w różnych kombinacjach. Mogą różnić się zależnie od wieku psa, w którym doszło do niedoczynności, a nawet od rasy np. u niektórych ras psów dominuje łysienie tułowia, u innych pogorszenie stanu okrywy włosowej.




Leczenie : 

Leczenie polega na suplementacji hormonu tarczycy do czasu ustąpienia objawów. Lek podawany jest w postaci tabletek, najczęściej dwa razy dziennie. W zależności od źródeł oraz wysokości dobranej dawki po okresie 4 - 8 tygodni należy wykonać kontrolę stężenia hormonów we krwi. Poprawę aktywności oraz samopoczucia można zauważyć już po tygodniu. Ustąpienie innych objawów wymaga większej ilości czasu. U psów z przewlekłą niewydolnością serca, nerek, niedoczynnością kory nadnerczy, cukrzycą i zaburzeniami funkcji wątroby leczenie rozpoczyna się stosując początkowo odpowiednio mniejsze dawki, zwiększając je stopniowo co 2 tygodnie. 

Badania : 

Badania były prowadzone etapami, które objęło łącznie 1 500 psów z problemami zachowawczymi. Po ich przeprowadzeniu okazało się, że 921 psów (61%) miało niedoczynność tarczycy.

W przypadku 499 psów badania wykazały znaczną zależność między zaburzeniami czynności tarczycy, a agresją psa wobec człowieka oraz, w mniejszym stopniu, agresją wobec psów.

Wskutek zastosowanego leczenia w 62% przypadków poprawa zachowania wystąpiła u ponad 50 %, 36% psów wykazało 75% poprawę zachowania lub całkowite ustanie wcześniejszego zachowania. Zachowanie 25% objętych badaniem  psów poprawiło się o 25-50%, w przypadku 10% psów zachowanie nie uległo poprawie, a właściciele 2% psów odczuli pogorszenie zachowania. Poprawa zachowania była widoczna w ciągu pierwszego tygodnia leczenia.


Bibliografia :

- Chrisman Ch., Mariani Ch., Platt S., Clemmons R., Neurologia małych zwierząt dla praktykujących lekarzy weterynarii, SIMAWLW, Warszawa 2006
- Dembele K., Cetnarowicz A., Bartoszuk-Bruzzone U., Niedoczynność tarczycy u psów (hypothyroidism), „Magazyn Weterynaryjny"
- Hildebrand W., Kuziemska A., Popiel J., Dodatkowe badania laboratoryjne w diagnozowaniu zaburzeń hormonalnych u psów, „Weterynaria w praktyce".
- The effect of hypothyroid Function on canine behaviour L.P. Aronson, W.J. Dodds.
http://www.animalfriend.co.uk/PDF/THYROID%20AND%20BEHAVIOUR%20BY%20JEAN%20DODDS.pdf
- https://www.pies.pl/gdy-zawodzi-tarczyca

wtorek, 17 stycznia 2017

Nie przerost flory, nie patologiczne zaburzenie wchłaniania, nie choroba egzotyczna


Czyli o tym jak długa jest czasem droga do postawienia prawidłowej diagnozy 

Latem i jesienią praca nad zachowaniami niepożądanymi szła całkiem ładnie. Niestety zimną nastąpiło znaczne pogorszenie zachowania. Zaczęło się rzucanie na wcześniej ignorowane, niezauważane obiekty takie jak np. duże samochody, namioty, płachty materiałów. Czasami miałam wrażenie, że pies wstaje już w złym humorze, że jest rozdrażniony już w momencie kiedy otwiera oczy. Nie rozumiałam tego i nie potrafiłam mu w żaden sposób pomóc. Skupianie uwagi raz wychodziło, raz nie. Zdarzały się dni, kiedy Demon ignorował wszystko w okół, nawet mnie, zdarzały się też takie kiedy reagował na wszystko. Było ciężko. Początkowo myślałam, że pies przejawia zachowania agresywne bo coś go boli. Po głowie krążyły tysiące myśli. Zaczęłam podejrzewać, że druga łapa się pogorszyła i dysplazja daje o sobie znać.




I tak w grudniu miałam pojechać na RTG, żeby skontrolować jej stan. Niestety przypałętał się nam jakiś wirus i wizytę trzeba było przełożyć na styczeń. Chcieliśmy sprawdzić czy mimo ograniczenia ruchu jej stan się pogarsza czy też może nie zmienia. Ponieważ miała to być już 9, albo 10 narkoza Demona postanowiłam ponownie go przebadać. Robię to regularnie co około  3 - 4 miesiące. W tym czasie pies znowu zaczął tracić na wadze więc poza morfologią i szczegółowym jonogramem postanowiłam zrobić badania na przyswajanie. Coraz częściej podejrzewałam, że poprzednie diagnozy nie były prawidłowe i pies zamiast przerostu flory bakteryjnej ma patologiczne zaburzenie wchłaniania. W starym gabinecie nas nie przyjęto. I choć początkowo byłam zła o to jak nas potraktowano, to później odczułam z tego powodu niesamowitą radość. Za radą koleżanki trafiłam w zupełnie nowe miejsce, opowiedziałam o wszystkich zaobserwowanych objawach, o poprzedniej diagnozie i o swoich wątpliwościach, lekarka zaproponowała wykonanie badania na poziom hormonu tarczycy. Byłam zdumiona, ale stwierdziłam, że skoro pies nie ma raka, guzów, trzustka, serce nerki oraz wszystkie pozostałe organy są w świetnej kondycji, a tego jednego badania nigdy nie miał, bo żaden lekarz nigdy nie zasugerował, żeby je zrobić to warto.




Następnego dnia otrzymałam telefon z lecznicy. Biochemia i morfologia wyszły  idealnie, ale potwierdziło się to co od samego początku podejrzewały lekarki, Demon ma bardzo dużą niedoczynność tarczycy. Hormonu ma o połowę mniej niż mieć powinien. Ze względu na duże prawdopodobieństwo urazów ortopedycznych jak chociażby zerwania więzadeł mamy kategoryczny zakaz wykonywania jakiejkolwiek rehabilitacji czy nawet operacji do momentu ustabilizowania poziomu hormonu. Po rozmowie z lekarkami nagle wszystko zaczęło się składać w logiczną całość (rozdrażnienie, problemy ze skupieniem uwagi, agresja, zachowania kompulsywne, wieczne ADHD, znaczna niedowaga, nawracające infekcje oczu i uszu. 
Leczenie polega na podawaniu Demonowi hormonu dwa razy dziennie oraz co miesięcznych badaniach krwi w celu kontrolowania jego poziomu.

niedziela, 1 stycznia 2017

Jak zadbać o psa w sylwestra


Sylwester, a pies 

Co roku ostatnim dniom grudnia towarzyszą coraz częściej słyszane dźwięki petard. Wielu właścicieli staje przed dylematem czy zostawić psa samego w domu. Czy podać mu środki uspokajające ? A może po prostu zostać z psem w domu ?
Jeżeli Wasz pies boi się wystrzałów to poniżej znajdziecie kilka porad, które pomogą Wam zadbać o psa w tym trudnym dla niego okresie. 




1. Od małego oswajaj psa z hałasem, wystrzałami, hukiem petard. W okresie socjalizacji dobrze jest zostawiać psu włączony telewizor lub radio jeżeli wychodzimy z domu. Można też zabierać psa na spacery w okolicę strzelnicy. Gdzie podczas spaceru i ćwiczeń będzie oswajał się z hukiem. Jeżeli pies wystraszy się wystrzałów nie należy, go pocieszać (głaskać, przytulać, niańczyć). Należy zachowywać się normalnie i starać się skoncentrować jego uwagę na nas, a wtedy szybko przestanie reagować na hałas. Tuląc i głaszcząc psa nieświadomie nagradzamy go za strach w efekcie zamiast zniwelować strach tylko go pogarszamy. 

2. Stwórz w domu bezpieczne miejsce dla psa. Najlepiej jeśli będzie to jego legowisko lub kennel. Połóż mu tam kocyk, zabawkę, np. konga dzięki temu będzie się czuł bezpiecznie. Jeśli zostawiasz psa samego w domu możesz mu dać coś co pachnie Tobą. Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu Demon najbardziej ukochał sobie moje legginsy i kradnie je z fotela za każdym razem, gdy tylko wychodzę z domu. 

3. Zabezpiecz okna zasłaniając je roletami, żaluzjami po to by dodatkowo nie stresować go rozbłyskami. 

4. Włącz głośno telewizję lub radio tak by program, który leci zagłuszył huk petard. Dobrze sprawdza się też muzyka relaksacyjna dla psa, którą można odtworzyć na yt. 




5. Pod żadnym pozorem nie zamykaj psa w piwnicy, garażu czy łazience. Chyba każdy pamięta przypadek psa, który wyskoczył przez okno, ponieważ ktoś rzucił petardę na dach garażu, w którym był zamknięty. Miejsce, w którym pozostawimy psa musi być nie tylko mu znane, ale i bezpieczne. 

6. Wyprowadź psa wcześniej tak by uniknąć kulminacji wystrzałów. Nawet jeśli Twój pies nie boi się huku petard  to północ nie jest najlepszą porą, żeby wyprowadzić go na dwór. 

7. Zostaw psu włączone światło. Błyski nie będą wtedy aż tak widoczne. 

8. Wyprowadź wieczorem psa na długi spacer w bezpieczne, dobrze znane mu miejsce by trochę go zmęczyć, najlepiej między 18.00 - 19.00 godz. 

9. W Sylwestra wyprowadzaj psa na smyczy i z adresówką przy obroży. 

10. Jeżeli podajesz psu leki uspokajające to zawsze ściśle trzymaj się zaleceń Lekarza Weterynarii. Nigdy nie podawaj psu leków uspokających dla ludzi bez konsultacji z lekarzem. 



niedziela, 18 grudnia 2016

Recenzja szelek i obroży CRAZY DOGA


CRAZY DOG

to rodzinna firma, która powstała głównie z pasji do psów TTB, a która w krótkim czasie zaczęła ubierać również molosy. Ich akcesoria regularnie sprawdzane są przez duże i silne psy, tj. Tosa Inu, Rottweiler i wiele innych. Każdy wyrób od początku do końca jest dopasowany do danego zwierzęcia, dzięki czemu zapewniają mu bezpieczeństwo podczas zawodów, treningów czy podróży.




GUARDY  

To szelki o szerokości 5 cm obszyte cordurą w czaszki i podbite miętowym polarkiem. Pomimo, że model dostępny  w sklepie nie posiadał regulacji z przodu firma za niewielką opłatą zdecydowała się ją dla nas wykonać. To ważne, ponieważ Demon jest psem rosnącym. Schody zaczęły się dopiero przy mierzeniu. Przyznam szczerze, że ciężko było zebrać miarę z grzbietu Demona, ponieważ pies strasznie się wiercił i każdorazowo wychodziła nam inna długość. Firmie podaliśmy tą, która podczas mierzenia powtórzyła się dwukrotnie. Na zamówienie czekałam jakieś 3 tygodnie jednak pięknie wykonane produkty całkowicie zrekompensowały mi długi czas oczekiwania.


Góra szelek przed skróceniem

Po przymierzeniu szelek i wysłaniu zdjęć do CRAZY DOGA właścicielka poinformowała mnie, że jej zdaniem górny pasek jest za długi o jakieś 4 cm jednak nie powinno to psu w ogóle przeszkadzać. Mi jednak nie dawało to spokoju zwłaszcza, że od chwili rozmowy z przedstawicielem firmy miałam tego świadomość. Denerwował mi również fakt, że kiedy pies się kładzie szelki na górze odstają. Nie wyglądało to estetycznie. Po powrocie do domu usiadłam i ponownie przymierzyłam guardy po czym skontaktowałam się z firmą, żeby dowiedzieć się czy istnieje możliwość skrócenia góry. Za wymianę paska zapłaciłam 10 zł. Po dogadaniu wszystkich szczegółów odesłałam szelki, które po kilku dniach wróciły do mnie z krótszą o 4 cm górą.


Góra szelek przed skróceniem 

Szelki już po skróceniu góry 


Szelki po skróceniu góry 


Demon przetestował szelki podczas zabaw w : 

- wodzie, 
- piachu, 
- błocie, 
- glinie, 
- oraz śniegu, 

Dzięki czemu przekonałam się, że codura jest praktycznie nie do zniszczenia. W przypadku zabrudzenia szelki wystarczy wyprać, a znowu będą wyglądały jak nowe. Podczas spokojnego spaceru górny pasek nie przesuwa się pomiędzy łopatkami co niewątpliwie zwiększa komfort użytkowania. Niewątpliwą zaletą szelek jest duży zakres regulacji, który umożliwia ich idealne dopasowanie do każdego psa. 


Szelki po 1,5 roku użytkowania 


Cena : 100 zł + kw


szelki po 1,5 roku użytkowania 


szelki po 1,5 roku użytkowania 


ZALETY :

- estetyka,
- wygoda,
- nie krępują ruchów psa,
- duży zakres regulacji,
- łatwo doprowadzić je do czystości,
- cena,
- wytrzymałość,
- regulowany dół,
- pomoc przy dobraniu odpowiedniego rozmiaru,
- możliwość wyboru polaru spośród wielu wariantów kolorystycznych,


WADY :

- waga - szelki są ciężkie, ważą prawie kilogram,
- długo schną,
- sierść przywiera do polaru,




OBROŻA 

Poza szelkami u CRAZY DOGA zamówiłam również 5 centymetrową, regulowaną obrożę zaciskowa z naszytym wzorem drobnych czaszek świecących w ciemności.  Dodatkowym ciekawym elementem obroży jest naszywka czaszki z frędzlami, która sprawia, że jest ona nie tylko praktyczna, ale i nietuzinkowa. Podobnie jak szelki obroża również dobrze znosi częste pranie i uciążliwe warunki atmosferyczne.




ZALETY :

- estetyka,
- wygoda,
- duży zakres regulacji,
- łatwo doprowadzić ją do czystości,
- cena,
- wytrzymałość,
- możliwość wyboru taśmy spośród wielu wariantów kolorystycznych,
- szybko schnie,
- sierść nie wbija się w taśmę,

WADY :

- z czasem ilość frędzli otaczających czaszkę drastycznie maleje,




Cena : 35 zł + kw







PODSUMOWUJĄC 

Akcesoria CRAZY DOGA są bezpieczne, wytrzymałe i niezawodne. To doskonały wybór dla osób, które szukają produktów najwyższej jakości w atrakcyjnej cenie. Szelki, które od nich zakupiłam posiadam najdłużej i pomimo upływu czasu wciąż zachwycają wyglądem.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Pies w bloku ? Doskonały pomysł !


Czy pies w bloku się męczy ?

Często spotykam się ze stwierdzeniem, że ''pies w bloku się męczy''. Mam wrażenie, że niektórzy powtarzają te słowa niczym mantrę chociaż tak naprawdę nie mają pojęcia o czym mówią. Dla wielu ludzi posiadanie domu z ogrodem jest wręcz warunkiem absolutnym  posiadania psa, szczególnie dużej rasy. Często spotykam się wręcz z politowaniem mojego biednego ''pozbawionego'' swobody psa, który nie może biegać po ogrodzie przez kilka godzin dziennie. Tylko czy pies przemierzający codziennie tą samą trasę jest naprawdę szczęśliwy ? Czy według właścicieli domów swoboda to przemierzanie wiecznie tej samej drogi po doskonale znanym ogrodzie ? A może bieganiem samopas po całej okolicy jak to często bywa na wsiach ? Bo chyba nie o liczbę metrów kwadratowych, które pies ma do dyspozycji. 




O tym dlaczego ogród, w którym pies poznał każdy kamień, drzewo i zapach często staje się pułapką napiszę innym razem. Dziś skupmy się na psach mieszkających w blokach i na tym czy naprawdę ich życie jest takie straszne. 

Pies do pełni szczęścia potrzebuje urozmaiconych bodźców, pracy oraz przemieszczania się, które dla nich jest wędrówką najchętniej wraz z członkiem stada. Oczywiście nie oznacza to, że pies potrzebuje codziennie przemierzać dziesiątki kilometrów. Zwłaszcza, że potrzeby i możliwości każdego psa są inne. Psi umysł jest stymulowany poprzez nowe bodźce, zapachy, miejsca dlatego warto zabierać go w nowe miejsca oraz zmieniać mu trasę spacerów. 

Spacer można, a nawet trzeba zapewnić psu, który mieszka w bloku. Miasta oferują psom wiele ciekawych i stymulujących miejsc. W wielu miejscach powstały specjalne kynoparki, w których psy mogą bezpiecznie się wybiegać. Zawsze też można wybrać się z psem do parku lub wyjechać z nim poza miasto. Zauważyłam również, że Ci moi sąsiedzi, którzy mieszkają z psem w bloku zdecydowanie częściej spędzają czas na świeżym powietrzem niż Ci, którzy mieszkają z psem w domu. 




Niektórym wydaje się, że pies, który większość spaceru spędza na smyczy nie jest szczęśliwy bo nie może się spokojnie wybiegać. Takie osoby zawsze są zdumione, gdy słyszą, że wysiłek intelektualny męczy psa o wiele bardziej niż dzikie bieganie po polach. Z psem na smyczy też można się świetnie bawić. Podczas spaceru można ćwiczyć z pupilem komendy i sztuczki. O szczęście psa można zadbać nie odpinając smyczy, wystarczy poświęcić mu trochę uwagi i stymulować jego umysł. 

Ruch i zmieniające się środowisko to oczywiście nie wszystko. Pies potrzebuje pracy. Korzystnego zajęcia dla ciała i głowy. Nie biegania za przejeżdżającymi autami wzdłuż ogrodzenie, nie rozkopywania ogrodu, ani szczekania godzinami, ale pracy. Pełna miska, buda i ogród nie spełniają wszystkich psich potrzeb. 

Rodzaj pracy dla każdego psa będzie inny, ale żyjemy w czasach, w których istnieją niemal nieograniczone możliwości. Można uczyć psa komend, sztuczek, można uczęszczać na szkolenia posłuszeństwa, obrony, tropienia, pływania, a o ile pies jest zdrowy można z psem biegać, uprawiać agility, trenować z obciążeniem lub uprawiać obedience. Tego typu aktywność na prawdę psa zajmie i zmęczy. 




Niektórzy zapytają czy pies męczy się przebywając w kawalerce lub dwupokojowym mieszkaniu. Odpowiedź jest prosta. Nie. Dlatego, że mieszkanie nie jest wybiegiem, w którym pies biega od ściany do ściany. Jeżeli pies ma zapewnioną właściwą ilość ruchu oraz pracę umysłową to w domu będzie odpoczywał, a do tego nie potrzeba aż tak wiele miejsca. Nawet w małym mieszkaniu można zapewnić psu miejsce, w którym będzie mógł odpocząć i zregenerować siły. Pies przesypia większość doby i naprawdę nie robi mu to czy będzie odpoczywał w małym  pokoju czy w olbrzymim salonie. Zmęczony pies zaśnie, nie zwracając uwagi na metraż mieszkania. W mieszkaniu bez problemu może mieszkać nawet kilka psów jeżeli odpowiednio zadba się o relacje między nimi i zapewni się każdemu własny kawałek przestrzeni. 




Podsumowując 

Czy pies w bloku się męczy ? Moim zdaniem nie. O ile właściciel zna i realizuje jego podstawowe potrzeby. Pełna miska i 5 minutowy spacer na siku to jeszcze nie wszystko. 
Zastanowiłabym się jedynie czy brać do mieszkania na czwartym piętrze w bloku bez windy psa rasy dużej lub olbrzymiej, lub takiego, który jest psem typowo stróżujący jak chociażby mastif.

Przed zakupem jakiegokolwiek psa sprawdź do czego i po co został stworzony. Porozmawiaj z hodowcami i właścicielami danej rasy i zastanów się czy tego typu pies pasuje do Twojego trybu życia i możliwości. 


niedziela, 11 grudnia 2016

Wybieg dla psów czyli jak bawić się bezpiecznie


Wstęp 

Na pewno zauważyliście, że od pewnego czasu Kynoparki stają się coraz bardziej cenione przez właścicieli psów. W samej Bydgoszczy jest ich 8, a dzięki inicjatywie społecznej ciągle powstają kolejne. Niestety przekonałam się, że ich popularność nie ma żadnego przełożenia na wiedzę właścicieli z zakresu psiej komunikacji. Duża grupa ludzi nie potrafi nawet czytać własnego psa, a co dopiero innych. Problem jest widoczny, dlatego w wielu miejscach organizowane są bezpłatne szkolenia z zakresu bezpiecznego korzystania z psich parków. Takich szkoleń w moim mieście było już kilka, a zainteresowanie nimi za każdym razem było całkiem spore. Oznacza to, że nasza świadomość jako właścicieli się zwiększa i śladem innych krajów zaczynamy przejmować się dobrobytem posiadanych zwierząt. Nie tylko staramy się spędzać z nimi czas, ale i zapewniamy im rozrywkę coraz częściej uprawiając z nimi najróżniejsze dyscypliny sportowe od agility przez nose work, aż po pasienie włącznie. Poniżej znajdziecie kilka prostych zasad bezpieczeństwa, które poruszono podczas ostatniego szkolenia. Pozwoliłam sobie też dodać kilka punktów od siebie.




- Przed wejściem na wybieg odśwież wiedzę z zakresu psiej komunikacji

Nadal wśród wielu właścicieli panuje błędne przekonanie że ziajanie zawsze oznacza pragnienie, a merdający ogon szczęście. Wielokrotnie widywałam psa wprowadzanego na smyczy pomiędzy grupę rozbieganych futer, pomimo iż cały czas manifestował swoją postawą jak bardzo tego kontaktu nie chce. Ponieważ psy zostały przez swoich właścicieli zignorowane i narażone na niebezpieczeństwo swoją niechęć i strach zaczynały pokazywać jeszcze dobitniej. Właścicieli jednak nie powstrzymało, ani warczanie, ani rzucanie się ich podopiecznych. Efektem czego były właśnie pogryzienia. Może więc warto sięgnąć po lekturę ?

- Zapewnij psu aktywność ruchową

Każdy pies potrzebuje regularnych spacerów podczas, których może odczytać ''sms-y'' od znajomych. Dowiedzieć się kto tu był, co jadł, co robił, a także w jakim jest wieku. Jednorazowy wyjazd do Parku nigdy mu tego nie zastąpi, może natomiast być źródłem frustracji, która będzie prowadziła do konfliktów. Nie należy jednak psa przemęczać. Zabranie psa na 10 km spacer, a następnie dobicie go wybiegiem też nie jest dobrym pomysłem. Psi Park podobnie jak ogród ma być dopełnieniem spaceru, a nie jego marnym substytutem. Dlatego właśnie powinieneś od czasu do czasu zabierać psa w nowe miejsca i pozwolić poznawać mu otaczający go świat. To zaprocentuje w przyszłości. 

- Obserwuj i podejmuj mądre decyzje 

Stań na uboczu i poobserwuj jak bawią się psy, jaka przyjmują postawę ciała, mimikę pyska. Zadaj sobie pytanie czy znajdujące się na nim czworonogi są spokojne, a opiekunowie uważni ? Zastanów się czy chcesz, żeby Twój pies miał z nimi bliższy kontakt. Jeśli zauważysz coś co Ci się nie spodoba również u własnego psa zrezygnuj z wejścia. Wrócić nieco później, gdy ruch w parku będzie mniejszy. Przed wejściem dobrze jest też zapytać się innych opiekunów czy Wasze psy mogą się z sobą pobawić. Nie wszystko jesteśmy w stanie zaobserwować, a w końcu nikt nie zna psa lepiej niż  jego właściciel. Przynajmniej teoretycznie.

- Zapoznaj się z regulaminem 

Jak niemal każdy obiekt użyteczności publicznej i ten ma swój wewnętrzny regulamin. Zazwyczaj posiada on tylko kilka punktów, a jego przeczytanie zajmuje mniej niż minutę. Pozwoli Ci to uniknąć ewentualnych nieprzyjemności wynikających się z niezastosowania do przepisów.

- Na wybiegu zrezygnuj z niebezpiecznego wyposażenia 

Wydawałoby się, że każdy właściciel psa zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo niebezpieczne mogą być kolce czy ćwieki umieszczone na psiej obroży czy szelkach. Niestety z doświadczenia wiem, że wiele osób nadal nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swoich wyborów. Psy w kolcach na wybiegu są spotykane równie często jak połączenie kolczatki z flexi. Pomimo, że ten temat jest poruszany na każdym szkoleniu, seminarium czy warsztatach, nadal znajdują się osoby, które popełniają ten błąd nie myśląc o tym, że inny pies może zostać zraniony podczas zabawy. Podobnie ma się sprawa z metalowymi kagańcami. Choć wydaje się to nieprawdopodobne to pies takim kagańcem jest w stanie wyrządzić innemu krzywdę. Pamiętam jak podczas szkolenia byłam  świadkiem sytuacji, w której jeden z psów mających na sobie taki właśnie kaganiec zaatakował drugiego. Najpierw wciągnął go przednimi łapami pod siebie, a następnie zaczął nim uderzać swojego przeciwnika w głowę. Gdyby nie szybka reakcja szkoleniowca obrażenia z pewnością byłyby większe. Świadomy właściciel dba o bezpieczeństwo nie tylko swojego psa, ale i innych.

- Na wybiegu zrezygnuj ze smyczy 

Za pewne każdy z Was słyszał lub czytał o agresji smyczowej, z którą boryka się wiele psów. Puszczone luzem zazwyczaj są spokojne i zrównoważone natomiast zapięte na smyczy wpadają w dziką furię na widok każdego spotkanego psa. Wynika to z tego, że część z nich czuje się zagrożona. Inne natomiast myślą, że są silniejsze, gdy wiedzą, że po drugiej stronie znajduje się właściciel, który pomoże im w razie zagrożenia. Taka pewność często prowadzi do konfrontacji. Każdy właściciel powinien też pamiętać, że jeśli na widok innego psa sam poczuje się niepewnie lub np. nieświadomie napnie smycz może przyczynić się do sytuacji, w której jego pupil będzie się bronił agresją dlatego na wybiegu powinien z niej zrezygnować.

- Od czasu do czasu przywołaj swojego psa, a później go zwolnij

Za radą naszej trenerki ćwiczymy przywołanie również, gdy pies ma ''wolne'' od pracy. Po pierwsze jest to świetne ćwiczenie z zakresu podstawowego posłuszeństwa, po drugie pokazuje psu, że odwołanie wcale nie oznacza końca zabawy, dlatego zawsze będzie chętnie do Ciebie wracał. To nie tylko wzmocni Waszą więź, ale i pozwoli Ci w przyszłości lepiej zapanować nad Twoim zwierzakiem. Przywołanie to idealny moment, żeby nieco wyciszyć psa kiedy ten nadmiernie się ekscytuje.

- Uwaga na konflikty 

W grupie, w której znajduje się kilka psów nie trudno o konflikt dlatego jako właściciel musisz obserwować pupila i reagować zawsze, gdy zabawa przybiera zły obrót. Sama nie jednokrotnie ją przerywałam zwłaszcza gdy widziałam, że psy stają się względem siebie zbyt natarczywe. Przy dużym pobudzeniu Demon ma tendencję do nachalnego podgryzania, co dla drugiego psa nie koniecznie musi być przyjemne. W takiej sytuacji przywołuję psa, wchodzę do śluzy zapinam smycz i udaję się na krótki spacer, żeby go wyciszyć. Podobnie robię też podczas zwykłych spacerów. Jeśli widzę, że Demon zaczyna bawić się z innym psem w sposób, który mi nie odpowiada przywołuję go i zapinam. To samo robi właściciel/ka drugiego psa. Czasami się rozchodzimy, a czasami udajemy na wspólny spacer i kiedy oba futra się uspokajają znowu puszczamy je wolno. Nadmierna ekscytacja nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Podobnie jak jedzenie czy woda również zabawki bywają ogniwem zapalnym przyczyniającym się do powstania konfliktu. Dlatego zabawkę najlepiej zostawić w domu.

- Telefon zostaw w kieszeni 

Znacie to powiedzenie ''posiedzę na fb godzinę, dwie, ewentualnie siedem?''. No właśnie. Przeglądanie mediów społecznościowych, granie w pac-mana czy sms-ie ze znajomymi bywa absorbujące jednak może okazać się niebezpieczne, zwłaszcza jeśli pozostawimy psy same sobie. Nie pozwól, żeby umknęło Ci coś ważnego tylko dlatego, że nie patrzysz. Wspólne zabawy łączą bardziej niż myślisz, a dla psa nie ma niczego przyjemniejszego niż kontakt ze swoim przewodnikiem.

- Nie dokarmiaj psów bez pozwolenia ich opiekunów 

Wiem, że to kusi zwłaszcza, gdy inny pies tak słodko na Ciebie patrzy, ale uwierz nie jest to dobre z dwóch powodów. Po pierwsze może to doprowadzić do sporu zwłaszcza, jeżeli Twój pies ma tendencję do obrony zasobów po drugie nigdy nie wiadomo czy danemu psu nie zaszkodzą oferowane przez Ciebie smakołyki. Zastanów się czy chciałbyś, żeby ktoś karmił Twojego psa smaczkami niewidomego pochodzenia ? Chyba nie. Obserwuj też innych. Sama spotkałam się kiedyś z sytuacją, gdy przemiły, starszy Pan pod Balatonem dokarmiał mojego psa przez kaganiec podczas, gdy ja zajęta byłam usuwaniem resztek potłuczonego szkła. Efektem czego było wieczorne rozwolnienie.

- Sprzątaj po swoim psie

Konieczność sprzątania po psie jest jednym z punktów regulaminu normującego sposób korzystania z psiego parku, ale tak naprawdę sprzątać powinno się wszędzie. Wstydem jest, że na każdym kroku trzeba ludziom o tym przypominać. Wielokrotnie odwiedzając parki widywałam niesprzątnięte kupy, potłuczone butelki, a nawet prezerwatywy i zawsze zastanawiałam się czy osoby, które pozostawiły po sobie bałagan na prawdę chętnie wracają w takie miejsca. Wybieg dla psów nie jest ani wychodkiem, ani śmietnikiem, ani osiedlową piwiarnią dlatego jeśli chcesz wypić piwo z kolegami zamiast na wybieg wybierz się z nimi do osiedlowego baru.




- Zadbaj o bezpieczeństwo

Nie wprowadzaj na wybieg niczego co mogłoby zagrozić bezpieczeństwu bawiących się na nim psów. Wózki, rowery, deskorolki itd. powinny pozostać przed wejściem. Na wybiegu jest zazwyczaj cała masa sprzętów, o które psy mogą się ''rozbić'' w trakcie biegu. Po co narażać je na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Nie każdy pupil patrzy dokąd biegnie. Rottweiler zatrzymuje się na przeszkodzie. Nie wprowadzaj też na wybieg psa, który stanowi zagrożenie sam w sobie- jest reaktywny lub niestabilny. Jeśli np. dopiero co adoptowałeś pupila i nie potrafisz przewidzieć jego reakcji to nie wprowadzaj go do parku, gdy są na nim inne, nieznane Ci czworonogi. Wróć później, gdy będzie on pusty. Daj Wam czas, żeby się lepiej poznać. Jeśli jesteś właścicielem psa z problemami niezależnie od tego czy ich przyczyną jest lęk czy agresja udaj się do specjalisty, który pomoże Ci w walce z zachowaniami niepożądanymi. Takie konsultacje naprawdę nie są drogie i zazwyczaj kształtują się w granicy od 40- do 100/150 zł za 1 godzinę w zależności od tego czy decydujesz się na pomoc trenera czy behawiorysty. Nie narażaj swojego psa na dodatkowy stres lub niebezpieczeństwo tylko dlatego, że na siłę próbujesz go ''socjalizować''. 

- Staraj się nie zabierać na wybieg dzieci

Wybieg to przestrzeń, w której psy mogą pobawić się z przedstawicielami własnego gtunku i choć niektórych to zaskoczy to z całą pewnością nie jest on dobry miejscem dla bawiących się dzieci. Nie należy pozwalać dziecku skakać po przygotowanych dla psów przeszkodach. Uczmy je szacunku do tego co wspólnymi siłami udało się nam zbudować. Jeśli jednak już zdarzy Ci się zabrać na wybieg swoją latorośl to pamiętaj, że nie wszystkie psy mogą być nauczone przebywania z dziećmi.. Nie każdy musi je lubić i nie każdy na ich zaczepki zareaguje podobnie. Nie należy też pozwalać dziecku beztrosko biegać między psami oraz dotykać ich bez pozwolenia opiekuna. Nie każdy pies to akceptuje.

- woda brać czy nie brać ? 

Podczas szkolenia poruszono też kwestię konieczności zabrania na wybieg wody dla psa, ponieważ nie ma na nim stałego jej źródła. Osobiście nie jestem zwolenniczką pojenia psów na wybiegu, a poza nim bo choć Demon świetnie dogaduje się z Misią (widoczną na zdjęciach) to zdarzyło im się pokłócić właśnie o miskę z wodą. W takiej sytuacji razem z koleżanką wylałyśmy wodę, schowałyśmy miskę i na chwilę rozdzieliłyśmy psy, żeby je uspokoić. Po krótkiej pracy i schowaniu miski między psami ponownie zapanowała zgoda.

- uwaga na nawierzchnię 

Zima to czas, w którym na wybiegach często pojawia się lód, a w raz z nim wzrasta ryzyko urazów. O zerwane więzadła czy stłuczenia podczas zabawy na tak niestabilnej powierzchni nie trudno, dlatego w czasie dużego oblodzenia lepiej wybrać się na spacer po lesie niż narażać na szwank zdrowie naszego pupila.



Więcej ciekawych informacji dotyczących psich parków oraz wszystkiego co z nimi związane znajdziecie w materiale źródłowym : http://psipark.pl/wybiegi-dla-psow/wybieg-dla-psow-13-zasad-bezpieczenstwa/