Rottweiler

Rottweiler

piątek, 20 maja 2016

Określenie stopnia dysplazji, a współczynnik przekazywalności


Sposoby oznaczania zdjęć 

Po obejrzeniu zdjęć RTG specjalista weterynarz dokonuje ich oceny. W przypadku oznaczenia dwóch stawów różnym stopniem obciążenia przyjmuje się zasadę, że za całokształt wyniku uznaje się wynik uzyskany dla gorszego stawu. Stawy biodrowe oceniane są na podstawie zdjęcia RTG w jednej projekcji AP, a stawy łokciowe na podstawie trzech projekcji dla każdego stawu.  Badanie  zawsze wykonywane jest w sedacji, pies powinien mieć ukończone 15 miesięcy. Właściciel po 2 tygodniach otrzymuje rodowód z wpisaną oceną stawów przez upoważnionego lekarza radiologa.




HD, ED czyli co ?

Dysplazja stawu biodrowego HD (Hip Dysplasia) to wada polegająca na nieprawidłowym ukształtowaniu bądź niedorozwoju kości udowej, panewki bądź łączącego je więzadła. W wyniku rozluźnienia tych elementów dochodzi do nieodwracanego zniekształcenia kości panewki miednicy lub/i głowy kości udowej. Zniekształcenia prowadzą do niedopasowania stawów, a następnie do urazów i zwichnięć w obrębie stawu.

Dysplazja stawu łokciowego ED (Elbow dysplasia) to grupa schorzeń rozwojowych występujących w stawie łokciowym, które prowadzą do oderwania bądź przemieszczenia fragmentu chrzęstno - kostnego w obrębie stawu. W zależności od charakteru uszkodzenia możemy wyróżnić : niezrośnięty wyrostek łokciowy dodatkowy, osteochondrozę stawu łokciowego oraz oddzielony wyrostek dziobiasty kości łokciowej.


Na świecie stosuje się trzy sposoby oznaczenia stawów biodrowych :  liczbowy, cyfrowy, plusem i minusem : 

wolny od dysplazji (normal) 0 , A lub -
prawie normalny (near normal) 1 , B lub -/+
lekka dysplazja (light) 2 , C lub +
średnia(moderate) 3, D lub ++
ciężka (severe) 4, E lub +++

Od 2001 roku w Polsce zgodnie z zaleceniem FCI w przypadku stawów biodrowych stosuje się następujący podział : 

HD-A - wolny od dysplazji
HD-B - prawie normalny
HD-C - nieznaczna (lekka) dysplazja
HD-D - umiarkowana (średnia) dysplazja
HD-E - ciężka dysplazja

Przy ocenie stanu stawów łokciowych każdy z nich ocenia się osobno. Przy opisie lekarz podaje, jakie schorzenie ew. schorzenia dotknęły poszczególne stawy.

Oznaczenie wyników : 

ED 0/0 – normalne / wolne od dysplazji stawy łokciowe
ED 1/1 (czy 0/1, 1/0) – lekka dysplazja
ED 2/2 (czy 0/2, 2/0) – umiarkowana dysplazja
ED 3/3 (czy 0/3, 3/0) – ciężka dysplazja

W niektórych krajach do rozrodu używa się tylko psów z określonym HD ( w Polsce dopuszcza się psy HD A lub HD B, suki HD A, HD B lub HD C), w innych krajach wynik badania w kierunku dysplazji nie ma żadnego wpływu na kwalifikacje hodowane, np. w Finlandii można rozmnażać psy z HD D, a nawet HD E. 


WYNIK MIĘDZYNARODOWY (FCI)
WYNIK AUSTRALIJSKI
(NAJGORSZE BIODRO)
WYNIK   NIEMIECKI
WYNIK HOLENDERSKI            
A
0
Kein Hinweis
Fur HD
Negatief geheel gaaf (1)
B
1-3

Kein Hinweis

Fur HD
Negatief Niet geheet gaaf (2)
C
5-8
Leicht HD
Licht positief
D
8-11
Mittlere HD
Positief (3,5)
E1
13-15
Schwere HD
Positief (4)
 źródło tabeli http://www.goldenretriever.pl/zdrowi_pliki/dyspla.htm


W krajach takich jak Australia i UK podaje się sumę obu bioder jako wynik. W tabelce powyżej podano najgorsze biodro, dlatego przy porównywaniu wyników z różnych systemów mogą pojawiać się pewne nieścisłości i tak,  np. nie można z całą pewnością stwierdzić, że pies z niemieckim wynikiem Leicht HD,będzie miał wynik odpowiadający 5-8. 

Współczynnik przekazywalności : 

Sam zakaz kojarzenia psów cierpiących na dysplazję nie eliminuje występowania problemu, a jedynie do pewnego stopnia ogranicza występowanie tego schorzenia u potomstwa. Zdarza się, że po zdrowych rodzicach rodzą się psy dysplastyczne. Czasami zdarza się, że z rodziców, których dysplazję C miało jedno z nich rodzą się szczenięta zdrowe, a skłonność do występowania dysplazji nie jest dalej przekazywana i zatrzymuje się na jednym osobniku, niemniej jednak jest to rzadkim przypadkiem. Należy zadać sobie więc pytanie dlaczego wszystkie wymagania hodowlane skierowane są wyłącznie na to jakie jest dane zwierzę, a nie uwzględniają tego co dany osobnik przekazuje potomstwu. Dlatego niemieccy hodowcy Owczarków zaczęli wyliczać współczynnik HD-Zuchtwert, aby przewidzieć jakie cechy odziedziczy ich potomstwo. Mając szczegółowe dane wszystkich owczarków zarejestrowanych w SV (niemieckim klubie) pod tym właśnie kontem dobierali suki oraz psy do rozrodu. W dobie rozwoju techniki komputerowej oraz coraz lepszego przepływu informacji SV jest w stanie nie tylko dokumentować psy swoich członków, ale również dawać przybliżone wskazówki dotyczące cech przekazywanych przez te psy potomstwu.
Każdą cechę można wyrazić za pomocą wartości liczbowej, np. zdolność psa do pracy węchowej (tropienie) zapisana jest punktowo tak samo jak wzrost psa. Każda cecha ma fenotypową wartość zmierzoną oraz co ważniejsze genetyczną wartość hodowlaną (Zuchtwert). To właśnie ten współczynnik określa stopień w jakim dana cecha ujawni się u potomstwa.

SV uznało, że najbardziej priorytetową cechą, której przekazywalność należy określić jest niewątpliwie dysplazja stawu biodrowego. Zwalczanie dysplazji u owczarków niemieckich stało się u niemieckich hodowców sprawą priorytetową. Zdaniem niemieckich hodowców selekcję powinno opierać się na tym jakie cechy dane zwierze przekazuje, a nie tylko a tym jakie jest dane zwierzę. Zdaniem naszych sąsiadów należy usuwać z hodowli zwierzęta bez dysplazji, które przekazują wadliwe geny oraz dać szanse psom z graniczną lub lekką dysplazją, których potomstwo jest całkowicie zdrowe. 

Wychodząc na przeciw sugestiom hodowców SV opracowało sposób szacowania wartości hodowlanej pod kątem przekazywalności dysplazji biodrowej potomstwu. Współczynnik HD - Zuchtwert jest szacowany osobno dla każdego zwierzęcia i pomaga określić ryzyko przekazywalności dysplazji. SV w jego obliczeniu wykorzystuje się procedury matematyczne (Mixed Model Estimate - wyznaczanie rozmiaru zakłóceń fałszujących wyniki oraz Mixed Model Prediction - prognozowanie przekazywalności zwierzęcia). Współczynnik każdego psa jest modyfikowany na bieżąco. W momencie narodzin współczynnik szczeniaka szacowany jest na podstawie współczynników jego rodziców. Następnie jest on modyfikowany na podstawie wyniku prześwietlenia stawów biodrowych danego psa, wyników prześwietlenia jego rodzeństwa, a z czasem i jego potomstwa oraz innych potomków jego rodziców. Współczynnik przekazywalności oznacza prawdopodobny poziom dziedziczenia danego zwierzęcia, wg aktualnego stanu wiedzy.  
Aktualne wartości współczynników są ogólnie dostępne w Internecie na stronach SV (http://www.schaeferhunde.de) jak również na CD-ROM'ie (SV-Genetics).

W 1999 r. po wprowadzeniu nowego regulaminu hodowlanego z wykluczyło z hodowli zwierzęta z średnią oraz ciężką dysplazją, dodatkowo ustalono, że można krzyżować tylko zwierzęta, których potomstwo ma ryzyko wystąpienia dysplazji poniżej określonej wartości granicznej, aktualnie współczynnik ten wynosi 100. Hodowca ma obowiązek przed pokryciem suki dowiedzieć się jaki jest aktualny współczynnik reproduktora, którym zamierza pokryć (wg. danych z bieżącego kwartału).   Aktualne współczynniki HD-Zuchtwert uaktualniane są w Internecie cztery razy do roku - zawsze na początku każdego kwartału. Ponadto aktualizowane są one w będącym w sprzedaży programie informacyjnym SV-Genetics. 

Co ważne współczynnik 100 charakteryzuje zwierzę, którego zdolność dziedziczenia jest typowa dla rasy. Zwierzęta o współczynnikach poniżej 100 znacznie  zmniejszają ryzyko wystąpienia dysplazji u potomstwa. Natomiast zwierzęta o współczynnikach powyżej 100 zwiększają ryzyko wystąpienia tego schorzenia u swojego potomstwa. Hodowca, znając współczynnik HD-Zuchtwert swojej suki, może  spośród szerokiej gamy licencjonowanych reproduktorów wyszukać takiego psa, który pasuje do jego suki nie tylko pod względem psychiki i eksterieru, ale ma również odpowiedni współczynnik.

Szczenięta urodzone po wejściu w życie nowego regulaminu mogą być w przyszłości rozmnażane po spełnieniu innych wymogów hodowlanych jedynie wówczas, gdy ich współczynnik w momencie urodzenia nie jest większy niż 100. Współczynnik szczenięcia w chwili urodzenia jest obliczany jako suma połowy współczynnika matki oraz połowy współczynnika ojca. W praktyce oznacza to iż, jeżeli suka ma współczynnik 106, to pokryć można ją jedynie psem, którego współczynnik nie jest wiekszy niż 94. 




Szwedzi natomiast na podstawie badań ustalili prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji u szczeniąt z różnych skojarzeń : 

- oboje rodzice wolni od dysplazji 24 - 37.5 %
- jeden rodzic z dysplazją 44.7 - 50 %
- oboje rodzice z dysplazją 84.1 do nawet 93 % 

Natomiast jeżeli wszyscy dziadkowie są wolni od dysplazji, to prawdopodobieństwo spada  nawet do 8.7 % 

W USA zbadana została wiarygodność prześwietleń psów w rożnym wieku :

- 12 m-cy - 68.9 %
- 18 m-cy - 82.7 %
- 24 m-cy - nawet 95.4 %

Oznacza to, że prawdopodobne jest iż roczny pies z lekką dysplazją może mieć w wieku 2 lat zdrowe stawy (ze względu na trwający wciąż rozwój). Więc jeżeli mamy psa o dużej wartości, u którego stwierdzono lekką dysplazję, nie używajmy go, ale i nie wycofujmy z hodowli - powtórzmy badania w wieku 2 lat, wtedy wynik będzie bardziej wiarygodny. 

JAK WIĘC PRZECIWDZIAŁAĆ DYSPLAZJI ?

Po pierwsze należy stosować profilaktykę, po drugie należy obserwować naszego pupila, aby jak najszybciej wychwycić pierwsze pojawiające się symptomy, świadczące o pojawiającej się chorobie. Więcej znajdziecie tutaj http://moje-zycie-z-rottweilerem.blogspot.com/2016/05/dysplazja-stawu-biodrowego-czyli-o.html Po trzecie należy do rozrodu używać psów zdrowych pochodzących od zdrowych przodków. 

Poniżej znajdziecie wykaz lekarzy weterynarii upoważnionych przez Związek Kynologiczny w Polsce do odczytywania zdjęć rentgenowskich układu chrzęstno - kostnego oraz uprawnionych do dokonania wpisu do rodowodu : 


dr Adam Pietroń

Centrum Zdrowia MULTI-WET, ul. Gagarina 5, 00-753 Warszawa


Lek.wet. Maciej Gogulski

Przychodnia Weterynaryjna, 62-023 Borówiec k/Poznania, ul. Główna 22, tel. 608-244-949 


dr Renata Komsta

Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. 81-445-61-54


Prof. dr hab. Stanisław Koper

Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. 81-445-61-54


dr Tadeusz Narojek

Gabinet Weterynaryjny, 02-884 Warszawa ul. Puławska 478, tel. 601-478-478


Prof. dr hab. Marek Nowicki

Przychodnia Weterynaryjna dla Małych Zwierząt DOGMED s.c., 10-229 Olsztyn Al.Wojska Polskiego 46, 
tel.kom. 696-543-497


dr Jan Siembieda

Akademia Rolnicza, Klinika Chirurgii Zwierząt, Pl. Grunwaldzki 51, 50-366 Wrocław, tel. 71-320-54-90 


dr Grzegorz Wąsiatycz

Klinika Weterynaryjna, ul. Księcia Mieszka I 18, 61-689 Poznań, tel. 61-826-71-83, 61-823-09-97, 
faks 61-826-71-86, e-mail: klinwet@klinwet.pl

Bibliografia :

- zebrane materiały własne
- ''Pies - Dysplazja Stawów Biodrowych - Prawo złotej proporcji i tetralogia panewki - wartości diagnostyczne i prognostyczne'' A.M.Janicki Wyd. Galaktyka
- http://www.goldenretriever.pl/zdrowi_pliki/dyspla.htm
- http://www.zkwp.pl
- http://www.leerburg.com/hipart.htm
- http://www.offa.org/hipstatbreed.html
- http://www.schaeferhunde.de/

poniedziałek, 16 maja 2016

Dysplazja stawu biodrowego - czyli jak wygrać wyścig z czasem


Wstęp

Termin ''dysplazja'' jest połączeniem dwóch greckich słów : plastós (ukształtowany, ulepiony) oraz dis (źle, ciężko). Zatem dysplazja to nic innego jak wadliwe, złe ukształtowanie stawów biodrowych lub łokciowych. 
Dysplazja stawów biodrowych jest wadą rozwojową uwarunkowaną genetycznie i wrodzoną. Oznacza to, że pokolenia potomne dziedziczą czynnik wywołujący objawy. Wiadomo, że dysplazja jest wadą rozwojową uwarunkowaną wieloma genami (poligenową) o nie do końca poznanej etiologii. Dysplazja jest obecnie jedną z najczęściej występujących chorób rozwojowych nękających nie tylko psy, ale i koty.




Za powszechnie zagrożone uznaje się blisko 200 ras, z których bardziej narażone są psy ras dużych i olbrzymich. Na dysplazję stawów biodrowych najczęściej zapadają rasy o dużym udziale tkanki tłuszczowej (5 - 10 %). Rasy u których udział tej tkanki jest niewielki (1-2 %) chorują sporadycznie.(z wyłączeniem mopsów, Norfolk terierów, shi tzu oraz buldogów francuskich). Z badań przeprowadzonych  przez OFA (Orthopedic Foundation for Animals) na przestrzeni lat (1974 - 2013 ) wynika iż 67 % mopsów jest obciążonych dysplazją stawów biodrowych. Choroba prowadzi poprzez zapalenie do zwyrodnienia stawu ( osteoarthritis ), które jest chorobą nieuleczalną i bardzo bolesną.

Istnieją trzy podstawowe czynniki mające wpływ na postnatalny obraz rosnącego stawu biodrowego psa : 

- genetyczne, określające wielkość, kształt, wzajemne stosunki anatomiczne, umięśnienie oraz unerwienie stawu, 
- środowiskowe, czynniki mechaniczne oraz ruch wymuszony codzienną aktywnością zwierzęcia wpływający na rozwój oraz modelowanie stawu (tj. aportowanie, biegnie przy rowerze, itp.)
-  osobnicze, procesy kostnienia na podłożu chrzęstnym u danego osobnika,

Duże zróżnicowanie objawów związane z najróżniejszym nasileniem zmian dotyczących stawów biodrowych powoduje, że u psów z DSB mogą nie występować żadne objawy nieprawidłowej postawy zarówno w pozycji stojącej jak i siedzącej. Nie zawsze można też zaobserwować zaburzenia podczas podnoszenia się z pozycji siedzącej i leżącej. Dysplazja to proces, a przebieg schorzenia bywa bardzo łagodny i wtedy nie sprawia psu kłopotów w poruszaniu się, aż do późnej starości. Natomiast postać z klinicznie bardziej wyraźnymi objawami mogą jedynie pokazywać pewne ograniczenia motoryczne, zwłaszcza jeśli pies wykonywał ćwiczenia ruchowe dłużej bądź intensywniej. Takie psy mogą częściej odpoczywać, a po odpoczynku wstawać ociężale, niezgrabnie, a po kilkunastu krokach mogą zaczynać poruszać się normalnie.



Możliwy przebieg :

Przebieg może być całkowicie bezobjawowy. Trudno jest jednak przewidzieć przebieg zaburzenia w przyszłości na podstawie wywiadu, objawów klinicznych uzupełnionym zdjęciem RTG. Istnieje tendencja, żeby traktować odchylenia od prawidłowego stanu stawów biodrowych jako warunkujące przyszłe dolegliwości, tj. choroba zwyrodnieniowa czy zapalenie kostno-stawowe. 
Przewidzieć przebieg choroby w takim przypadku jest trudno, ponieważ u każdego psa jest on inny i zależy od czynników takich jak rasa, wiek, masa ciała, kondycja, czy forma aktywności. Zdarza się, że młody pies z dopiero co rozpoznaną dysplazją kwalifikuje się do zabiegu TPO (Potrójnej Osteotomii Miednicy), a tydzień później dochodzi do zmian zwyrodnieniowych i pies do zabiegu już się nie kwalifikuje. 

Zaburzenie może mieć również przebieg lekki. Czasem po dłuższym lub nieco bardziej intensywnym ruchu, występują niedomogi narządu ruchu. W przypadku ograniczenia intensywności ruchu lub rezygnacji z takich form aktywności jak aportowanie, podskakiwanie, przeskakiwanie przez przeszkody, wbieganie na strome skoki, bieganie za rowerem być może spowodują wycofanie się kulawizny. Jeżeli natomiast pomimo rezygnacji lub ograniczenia intensywności ruchu kulawizna nie ustąpiła oznacza to, że najprawdopodobniej doszło do powstania trwałych zmian patologicznych w strukturach stawów biodrowych wymagających leczenia. 

Przypadki cięższe wymagają interwencji chirurgicznej, zwiększającej ruchomość stawu oraz znoszącej objawy bólowe.




Jak wspomniałam wyżej przyjmuje się, że istnieją uwarunkowania genetyczne, powodujące nieprawidłowy rozwój stawów biodrowych, przejawiające się najrozmaitszym stopniem wiotkości tkanek otaczających stawy, ich niestabilnością, zniekształceniami głowy kości udowej lub panewek. Dotychczasowa wiedza oraz obserwacje pozwalają wyodrębnić najważniejsze przyczyny [za Brinker i in. 1990] : 

- Predyspozycje genetyczne, które powodują wrodzone zmiany w stawach biodrowych, 
- Czynniki środowiskowe nakładają się w sposób indywidualny na genetyczną podatność, 
- Pierwotnie geny nie uszkadzają szkieletu zwierzęcia, a raczej chrząstkę, tkankę łączną podpierającą oraz mięśnie znajdujące się w okolicy stawów biodrowych, 
- Choroba przejawia się dysproporcją występującą pomiędzy pierwotną masą mięśni oraz nieproporcjonalnym, szybkim wzrostem szkieletu, 
- Przy urodzeniu stawy biodrowe są normalne, a ich niestabilność powoduje niezdolność mięśni do rozwoju oraz osiągnięcia dojrzałości czynnościowej równocześnie z kośćcem. Nieprawidłowy rozwój jest powodowany przez panewkę ciągniętą ku przodowi panewkę oraz głowę kości udowej, zapoczątkowując tym samym serię zmian diagnozowanych później jako dysplazję. 
- Niezdolność tkanek miękkich do dopasowania powierzchni stawowych głowy kości udowej oraz panewki jest przyczyną zmian kostnych w dysplazji bioder, 
- Jeżeli staw biodrowy zostanie dopasowany, zanim w skutek skostnienia panewka stanie się mniej plastyczna, a tkanki miękkie otaczające będą na tyle silne by przeciwdziałać podwichnięciu głowy kości udowej to można zapobiec chorobie, 
- Psy z większą masy mięśni obręczy miednicy mają bardziej normalne stawy od psów mających mniejszą masę mięśni obręczy miednicy, 
- Występowanie choroby może zostać zmniejszone przez spowolnienie tempa wzrostu szczeniąt, 
- Występowanie dysplazji może być znacznie zmniejszone przez rozmnażanie psów o prawidłowych stawach, 

Z całą pewnością dysplazja stawów biodrowych jest chorobą rozwojową dotyczącą od 1,8 % do 48,1 % psów zależnie od rasy. Schorzenie najczęściej dotyczy obu stawów biodrowych choć dysplazja jednostronna nie jest zjawiskiem nieznanym. Szacuje się, że w zależności od rasy dotyczy ona od 3 % do 30 %  psów obarczonych dysplazją. Dysplazja tylko lewego stawu biodrowego jest stwierdzana najczęściej u ras labradora retrievera, nowofundlanda, golden retrievera oraz akity natomiast dysplazja tylko prawego stawu biodrowego u rottweilera.


Objawy dysplazji :

Pierwsze objawy można zaobserwować już u 4 miesięcznego szczeniaka. Niepokojące symptomy to :

- zmniejszona aktywność ruchowa lub niechęć do jej podejmowania,
- chwiejny, falujący chód, tzw. ''wężowy chód'' (pies zarzuca tyłkiem),
- sztywny chód,
- asymetria kończyn,
- kulawizna (może być ciągła lub okresowa pojawiająca się np. po wysiłku).
- bolesność w obrębie stawów,
- opuchlizna stawu (często obserwowana w przypadku stawów łokciowych),
- trudności w poruszaniu się,
- niechęć do wchodzenia po schodach,
- trudność ze wstawaniem,
- widoczne odciążenie jednej z nóg,
- siadanie na jednej stronie,
- zmiana sposobu biegania (''kicanie'' lub ''galop'').




Rozpoznawanie dysplazji stawów biodrowych :

- w spoczynku - ocenia się postawę, pozycję oraz układ kostno - szkieletowy,
- w ruchu - ocenia się w jaki sposób pies chodzi, siada, wstaje,

Próby postawne : 

- Próba wspinania - polega na doprowadzeniu psa do stołu lub innego wyższego od niego stałego stanowiska testowego i opiera kończynami piersiowymi na tym właśnie podwyższeniu. Ta postawa nie wywołuje oporów u psów ze zdrowymi stawami biodrowymi. Natomiast pies z chorymi stawami biodrowymi stara się zachować tą postawę jednocześnie prostując stawy biodrowe jak w najmniejszym stopniu. Może nawet próbować odsunąć się jak najdalej od podwyższenia, żeby ułatwić sobie zadanie, a nawet szybko opuścić kończyny z krawędzi podwyższenia na ziemię. Należy pamiętać, że psy młode z objawami zapalenia torebek stawów biodrowych mogą zachowywać się inaczej niż psy z przerostem i zwłóknieniami w torebkach stawowych.
Młode mogą przeciwstawiać się próbie w sposób energiczny, gdyż wywołuje ona bolesność. Dorosłe natomiast mogą wytrzymać próbę, jeżeli chodzi o czas utrzymania pozycji wymuszonej jednak za wszelką cenę będą starały się utrzymać kończyny miednicze pod kontem prostym  do kręgosłupa, nie mogąc jednocześnie wyprostować stawów biodrowych.
- próba ''twarzą w twarz'' - polega ona na tym, że właściciel wymusza, żeby pies stanął nie tylko blisko, ale i na wprost niego, równo i na czterech kończynach. Zdrowy pies nie będzie miał problemow z wykonaniem zadania. Natomiast pies z poważnie chorymi stawami biodrowymi będzie starał się usiąść tak szybko jak to tylko możliwe. Przy tej próbie właściciel powinien unieść przednie kończyny psa i pociągnąć je ku sobie. Zdrowy pies podchodzi bliżej na kończynach miedniczych natomiast pies cierpiący z powodu choroby stawów biodrowych lub kręgosłupa będzie starał się wyrwać i oprzeć kończynami piersiowymi na ziemi.

Badanie kliniczne psów świadomych : 

- dźwięki i drgania - podczas poruszania się psa z dysplazją stawów biodrowych prowadzących do ich podwichnięcia nie rzadko towarzyszą kliknięcia, stuknięcia lub wszelkiego rodzaju chrupnięcia słyszalne w chwili, gdy głowa kości udowej powraca do panewki. Zakłócenie krzywizn sferycznych i linearności stykających się powierzchni stawowych głowy kości udowej oraz panewki podobnie jak zwyrodnienia w stawie biodrowym powodują drgania w trakcie ich nierównomiernego przesuwania się względem siebie. 
Podczas wykonywania ruchów biernych w stawie lub w badaniu psa w trakcie ruchu dobry lekarz jest w stanie wyczuć te drgania dłonią położoną na krętarzu większym.

- badanie psa stojącego - składa się z dwóch głównych elementów po pierwsze z oceny ewentualnego podwichnięcia, po drugie z oceny swobody ruchów biernych.

Ocena ewentualnego podwichnięcia - polega na wykonaniu po pierwsze wzrokowej oceny postawy psa oraz ewentualnej asymetrii widocznej w obciążaniu obu kończyn miedniczych po drugie ocenie klinicznej, której poddaje się położenie głów kości udowej.
Lekarz stojąc za psem kładzie obie dłonie w okolicy krętarzowych oraz wywiera silny nacisk w taki sposób, jakby chciał zbliżyć do siebie oba stawy biodrowe. Jeżeli doszło do podwichnięcia stawów biodrowych to głowa lub głowy kości udowej wskoczą do panewki z charakterystycznym dźwiękiem trochę przypominającym kiknięcie.

Ocena swobody ruchów biernych - przeprowadzana oddzielnie dla każdego stawu. Lekarz staje za psem, natomiast przed psem staje właściciel, który trzyma psa krótko. Próba polega na uchwyceniu uda psa, na wysokości kłykci i kości udowej oraz wykonaniu ruchu odwodzącego, a następnie odwracającego i prostującego kończynę w stawie biodrowym. W badaniu zdrowego stawu biodrowego lekarz nie odczuwa, ani oporu mięśniowego, ani próby obrony ze strony psa. Próbę powinno się powtórzyć przynajmniej raz, ponieważ przy pierwej pies mógł nie zdążyć zareagować. Ocena swobody ruchów biernych polega na płynnym zginaniu odwodzeniu oraz prostowaniu stawu biodrowego. Każda próba napinania mięśni, wyrwania się, skomlenia, popiskiwania, warczenia oraz ugryzienia świadczy o bolesności. Doświadczony lekarz jest w stanie zsynchronizować czas pojawienia się objawów z fazą badania i odnieść je do odpowiednich elementów stawu.

Tkliwość mięśnia biodrowo - lędźwiowego oceniana u psa stojącego. Lekarz przeprowadza badanie oddzielnie dla lewego oraz prawego mięśnia. Lekarz stoi po badanej stronie psa i obejmując dłonią udo na wysokości pachwiny wywiera palcami nacisk na mięsień tuz za przyczepem mięśnia grzebieniastego. Kontynuując badanie dotykiem na wyprostowanej w stawie biodrowym kończynie, jak również przy jej rotacji do wewnątrz. Obrona mięśniowa, skomlenie oraz próby ugryzienia świadczą o tkliwości przeciążonego mięśnia biodrowo - lędźwiowego.
Próba pozwala na na ocenę zmian patologicznych w tkankach okołostawowych oraz w mięśniach rotatorach stawów biodrowych. Nie zawsze jednak stopień zmian w mięśniach biodrowo - lędźwiowych ujawnia się w tym badaniu, w dużej mierze skuteczność zależy od siły nacisku wywieranej na mięsień oraz od wrażliwości psa.

Badanie kliniczne w głębokiej sedacji lub znieczuleniu ogólnym 

- Próba Ortolaniego - Szczeniak ułożony jest na grzbiecie miednicą w kierunku badającego. Badający prawą dłonią chwyta lewe zgięte kolano, natomiast lewą dłonią chwyta zgięte prawe kolano. Ważne jest, żeby kości udowe były ułożone prostopadle do stołu, kończyny przywiedzione. Lekarz przeprowadzający próbę wywiera stały nacisk na kolana w osi kości udowych w kierunku panewek i odwodzi kończyny wolno kończyny w stawach biodrowych. Jeżeli podczas wykonywania badania lekarz wyczuje uślizg, przeskok bądź kliknięcie oznacza to, że wynik próby jest pozytywny.

- Próba Bardena - podobnie jak w omawianej wyżej próbie i tutaj szczeniak jest ułożony na grzbiecie miednicą w kierunku lekarza. Lekarz układa dłonie identycznie jak w próbie Ortolaniego uda psa są odwiedzione, badający lekko uciskając kolana pacjenta w osi kości udowych, przywodzi uda oczekując podobnie jak w próbie Ortolaniego uślizgu, przeskoku lub kliknięcia. Jeżeli objawy wystąpią oznacza to pozytywny wynik próby i podwichnięcie głowy kości udowej. Negatywny wynik próby oznacza brak podwichnięcia bądź niemożność repozycji podwichniętej głowy na skutek zmian zwłókniających torebki stawu.

- Próba  Barlowa - W przypadku badania lewego stawu biodrowego szczeniak ułożony jest na prawym boku miednicą w kierunku badającego lekarza. Kciuk prawej ręki jest oparty na na guzie kulszowym większym, palec środkowy położony jest na guzie biodrowym, natomiast palec wskazujący znajduje się na krętarzu większym. Lewą ręką badający chwyta udo tak, żeby palce znajdowały się na przyśrodkowej powierzchni uda jak najbliżej stawu biodrowego. Lewą ręką pcha się udo, starając się wypchnąć głowę kości udowej z panewki w kierunku bocznym. Natomiast w przypadku badania prawego stawu biodrowego szczeniaka układa się na lewym boku, udo oraz głowę kości udowej wypycha się prawą ręką, a ocenia lewą. Ruch krętarza większego ocenia się w milimetrach za pomocą palca wskazującego, który podczas badania spoczywa na krętarzu.

Badanie rentgenowskie :

Przeprowadzane jest ze względów hodowlanych lub ze względów medycznych w celu potwierdzenia bądź wykluczenia dysplazji stawów biodrowych.

- projekcja brzuszno - grzbietowa - jest najpowszechniej stosowaną metodą prześwietlenia stawów biodrowych. Zgodnie z zaleceniami Międzynarodowego Związku Kynologicznego (FCI) jest do dnia dzisiejszego obowiązującą metodą rozpoznawania dysplazji stawów biodrowych psów. Ocena stawów jest subiektywna i polega na ocenie kilku podstawowych elementów. Warunkiem oceny bioder OFA jest prawidłowe wykonanie zdjęcia.

Poniżej prawidłowo wykonane zdjęcie RTG stawów biodrowych w projekcji brzuszno - grzbietowej




Prawidłowo ukształtowany staw biodrowy psa cechuje głęboka panewka, okrągła oraz gładka powierzchnia głowy kości udowej, dobrze dopasowana do panewki, wyodrębniona i normalnej grubości szyjka kości udowej i brak zmian zwyrodnieniowych w stawie biodrowym.

Chociaż ocena stawów biodrowych dokonywana na podstawie zdjęć RTG metodą standardową różni się w poszczególnych krajach to oceny są w zasadzie wszędzie takie same i składają się na nią : 

- ukształtowanie panewki,
- ukształtowanie głowy kości udowej,
- wzajemne położenie panewki i kości udowej,
- zmiany zwyrodnieniowe stawów biodrowych,

Przyjmuje się, że jeżeli 50 % głowy kości udowej znajduje się w obrębie panewki, to stawy uznawane są za wolne od dysplazji. W przypadku słabego pokrycia głowy kości udowej przez panewkę, jej spłaszczenia bądź obecność chociaż najmniejszych zmian zwyrodnieniowych, stawy są uznawane za obciążone dysplazją.

W Polsce, zgodnie z zaleceniami Międzynarodowej Federacji Kynologicznej, wprowadzono w 1999 roku pięciostopniową skalę oceny dysplazji stawów biodrowych, w 2001 r. zostały wprowadzone nowe symbole określające stopień dysplazji u psów.

A – stawy wolne od dysplazji,
B – stawy podejrzane, ale jeszcze w normie,
C – nieznaczna dysplazja stawów biodrowych,
D – umiarkowana dysplazja stawów biodrowych,
E – ciężka dysplazja stawów biodrowych,

Związek Kynologiczny w Polsce uznał metodę standardową jako obowiązkową do oceny stawów biodrowych u psów.

Owczarki niemieckie były pierwszą rasą objętą obowiązkowym badaniem rtg w kierunku dysplazji od 1983 roku. Od 1994 roku obowiązkowe badanie rtg w kierunku dysplazji wprowadzono też dla innych ras psów, aby mogły uzyskać kwalifikacje hodowlane.

- metoda brzuszno - grzbietowa ''na żabę'' - pozwala na dokładną ocenę nie tylko głowy, ale i szyjki kości udowej oraz wczesnego formowania się wyrośli kostnych w tylnej części szyjki kości udowej, przednio-grzbietowej powierzchni głowy kości udowej oraz grzbietowego brzegu panewki. Powyższe zmiany trudno wykryć na zdjęciu rtg, które wykonywane jest  metodą standardową.




Pozycja „na żabę” służy przede wszystkim wykryciu wczesnych zmian zwyrodnieniowych w stawach biodrowych. Metoda wykonywana dodatkowo, jako metoda pomocnicza do metody standardowej.

metoda brzuszno-grzbietowa z użyciem klina - wzięła swą nazwę od używanej rozwórki spełniającej rolę klina, dzięki której możliwe jest wykrycie minimalnego rozluźnienia w stawach biodrowych.

-  metoda PennHIP - jest oparta na ilościowej ocenie przemieszczenia głowy kości udowej z panewki. Podobnie jak w metodzie standardowej wymagane jest znieczulenie pacjenta. Zwierzęta układane są w pozycji grzbietowej, kończyny miedniczne ułożone są w pozycji naturalnej, naśladującej pozycję stojącą.

Metoda ta jest obecnie uznawana za najbardziej precyzyjną metodę oceny stopnia rozluźnienia stawów biodrowych u psów.

- metoda Fluckigera - ujawnia rozluźnienie w stawie biodrowym poprzez położenie nacisku z zewnątrz, podobnie jak przy metodzie PennHIP

- metoda pomiaru grzbietowo-bocznego podwichnięcia głowy kości udowej (DLS) - służy do oceny biernego rozluźnienia stawów biodrowych. Nowatorski w tej metodzie jest sposób ułożenia psa do badania, który naśladuje naturalną pozycję zwierzęcia podczas stania.

- metoda oceny grzbietowego brzegu panewki (DAR) - pozwala na ocenę nie tylko ilościową, ale i jakościową grzbietowego brzegu panewki stawu biodrowego.

Ostatecznej oceny stawów biodrowych i wpisu do rodowodu dokonuje doświadczony lekarz weterynarii z odpowiednimi uprawnieniami.

Profilaktyka : 

W profilaktyce przeciwko dysplazji jedną z kluczowych pozycji jest utrzymanie prawidłowej wagi naszego psa. Żeby sprawdzić, czy szczenię ma odpowiednią wagę wystarczy przeprowadzić prosty test. Stajemy obok psa i przykładamy dłonie po bokach szczenięcia zaraz za przednimi łapami, żebra powinny być łatwo wyczuwalne. Jeżeli musimy nacisnąć dłońmi, aby poczuć kości oznacza to, że nasz pies waży za dużo. Należy wówczas przemyśleć, czy dawki żywieniowe nie są zbyt obszerne, a zapewniona dawka ruchu zbyt mała. Do żywienia psa stosujemy karmy zbilansowane odpowiednie dla rasy oraz wielkości psa. Zawsze sprawdzamy, czy zawierają one glukozaminę i chondroitynę.
W zależności od źródła pomiędzy 6, a 12 miesiącem powinno się przejść na karmę dla psów dorosłych. Pamiętajmy, że zbyt szybki wzrost nie jest wskazany. Przy wyborze karmy należy pamiętać, że karma zbyt bogata w kalorie i zawierająca zbyt dużo wapnia, powoduje zbyt szybki wzrost kośćca i masy psa. Mięśnie oraz ścięgna zbyt szybko rosnącego zwierzęcia rozwijają się stosunkowo wolniej od szkieletu i są zbyt słabe by odpowiednio utrzymać kościec, a brak odpowiedniego wsparcia ze strony mięśni pogłębia rozluźnienie stawów, co może prowadzić do pierwszych zmian zwyrodnieniowych.

Dbajmy o odpowiednią dawkę ruchu, szczeniak powinien poruszać się we własnym tempie, a ruch nie może być wymuszony. Zawsze należy dostosowywać szybkość oraz długość spaceru do możliwości psa. Przed zakończeniem fazy wzrostu, która w zależności od wielkości danej rasy trwa około do 18 miesiąca życia oraz przed prześwietleniem stawów biodrowych pies nie powinien skakać przez przeszkody, biegać przy rowerze, aportować. przeciągać się z zabawkami z opiekunem. Pies do ukończenia 6 miesiąca nie powinien też chodzić po schodach. Pamiętam jak przez kilka miesięcy znosiłam Demona, żeby nie obciążał nadmiernie stawów. Bardzo ważne jest znoszenie, gdyż ruch w dół jest szczególnie szkodliwy dla stawów. Podłogi w domu dobrze jest pokryć dywanami lub wykładziną, która spowoduje, że łapy będą stabilniej opierały się na podłożu.

Dobrze jest wykonać kontrolne zdjęcie RTG w wieku 3 - 4 miesięcy, ponieważ w przypadku dysplazji niezmiernie ważny jest czas, a wczesna profilaktyka daje możliwość szybkiej reakcji oraz zahamowania rozwoju choroby poprzez wprowadzenie odpowiedniej metody leczenia. 

Leczenie dysplazji : 

Nieleczona choroba będzie postępowała i w najgorszym przypadku może prowadzić nie tylko do ogromnego bólu, ale i do całkowitego unieruchomienia zwierzęcia. Po postawieniu diagnozy lekarz ortopeda dobiera odpowiedni sposób leczenia indywidualnie dla danego psa. Wybór metody leczenia jest uwarunkowany przede wszystkim wiekiem zwierzęcia, stanem zdrowia oraz stopniem schorzenia (rodzajem postępujących zmian oraz stanem zmian zwyrodnieniowych o ile o nich doszło).

Wyróżniamy dwie metody leczenia :

- leczenie zachowawcze - obejmuje ograniczenie ruchu (zakaz biegania, aportowania, skakania, chodzenia po schodach), zaleca się systematyczny, wyważony ruch, pływanie, kontrolę masy ciała i zmiana diety, (ponieważ zwyrodnienie stawów jest powiązane często z nadwagą, ich dieta powinna być zbilansowana). 
- leczenie operacyjne – mające na celu zminimalizowanie bólu, zapobieganie występowaniu zmian zwyrodnieniowych. O wyborze zabiegu decyduje lekarz wspólnie właścicielem. 

Przykładowe zabiegi operacyjne : 

- Potrójna osteotomia miednicy ( TPO ) - jest  metodą operacyjną, której nadrzędnym celem jest zapobieganie rozwoju zmian zwyrodnieniowych prowadzących do kalectwa. Ta skomplikowana operacja polega  na obniżeniu sklepienia panewki (nałożenie panewki na głowę kości udowej) , które osiąga się poprzez przecięcie miednicy w trzech miejscach miednicy. TPO jest zabiegiem skutecznym tylko, gdy nie doszło jeszcze do zmian zapalnych, ani tym bardziej zwyrodnieniowych. Zabieg przeprowadza się najczęściej pomiędzy 5, a 12 miesiącem życia.  Psy, u których nastąpiły zmiany zwyrodnieniowe nie nadają się do tej operacji. W Polsce metoda ta nie jest jeszcze popularna ze względu na wyjątkowo skomplikowany charakter zabiegu, oraz wymagania sprzętowe. Minusem tego zabiegu jest dość długi okres rekonwalescencji, który średnio trwa dwa miesiące.




 zdjęcie zrobione przed TPO                                                                   zdjęcie zrobione po TPO


- Zespolenie spojenia łonowego ( JPS) -  jest jedną z najnowszych metod leczenia dysplazji stawów biodrowych zwierząt w wieku szczenięcym. Można ją zastosować między 12, a 24 tygodniem życia. Jest to maksymalny wiek, w którym zabieg ten można przeprowadzić. JPS ma na celu zmianę ułożenia panewki miednicy względem głowy kości udowej. Efekt otrzymujemy po mechanicznym zniszczeniu chrząstki spojenia łonowego, np. za pomocą kautera. Podczas wzrostu zwierzęcia, panewka nakłada się na głowę kości udowej.





-  Resekcja głowy i szyjki kości udowej ( FHNE ) - operacja polega na amputacji głowy i szyjki kości udowej. Do zabiegu resekcji kwalifikują się pacjenci ze znaczną chorobą zwyrodnieniową. Zabieg ma na celu zniesienie bólu w obrębie zwyrodniałego stawu, a w następstwie wytworzenie więzozrostu, czyli stawu rzekomego. Metodę należy zastosować w przypadku rozwiniętych zmian zwyrodnieniowych oraz w chorobie Legg-Pertesa. Zadowalające wyniki otrzymamy po prawidłowo wykonanym zabiegu, przy równoczesnych braku zaników mięśniowych oraz nadwagi. Zwierzę już po kilku dniach od zabiegu nie wykazuje objawów bólowych, a średnio po 2 miesiącach zaczyna "prawie normalnie" używać chorej kończyny. Z reguły resekcja wykonywana jest u psów, których waga nie przekracza 35 kg. Czasem jednak wykonuje się ją u psów cięższych jak np. rottweilery, które pomimo zdecydowanie większej wagi radzą sobie całkiem dobrze.

Po lewej zdjęcie wykonane w Warszawie, po prawej zdjęcie wykonane w Bydgoszczy

Demon przed amputacją głowy kości udowej                          Demon miesiąc po amputacji głowy kości udowej 


Pectinotomia ( Pectinectomia ) - Nadal jest jednym z najczęściej wykonywanym zabiegiem przez weterynarzy. Zabieg polega na usunięciu lub podcięciu (Pectinectomia) mięśnia pectineusa, który odpowiada za siły przywodzące uda, ponieważ nie przynosi on zadowalających efektów powoli odchodzi się od jego wykonywania.


http://www.uco.es/organiza/departamentos/anatomia-y-anat-patologica/peques/curso01_05/displasia%20final.htm

- Denerwacja torebki stawowej ( Neurektomia) -  jest to jedna z najprostszych metod leczenia dysplazji. Zabieg polega na usunięciu włókien nerwowych torebki stawowej. Dzięki temu, pacjent nie tylko nie odczuwa bólu, ale i poprawia się jego stan ogólny. Przypomina to trochę metodę zachowawczą z tą różnicą, że nie musimy podawać psu leków przeciwzapalnych. Operacja w porównaniu z innymi metodami leczenia dysplazji jest zdecydowanie mniej urazowa, a efekty pracy chirurga są widoczne już po kilku dniach. Metoda szczególnie polecana w przypadkach ciężkiego zwyrodnienia stawów.

- Artroplastyka stawu biodrowego (THA ) - operacja polega na wstawieniu sztucznego stawu biodrowego. Do zabiegu kwalifikują się psy po ukończeniu 9 miesiąca życia oraz powyżej 25 kg wagi ciała. Przeciwwskazaniem do tego zabiegu są wszelkiego rodzaju zakażenia w obrębie innych narządów, brak wyraźnej kulawizny oraz zaniki tkanki mięśniowej kończyn tylnych. Koszt zabiegu nie pozwala na powszechne stosowanie tej metody nawet w krajach zdecydowanie zamożniejszych niż Polska. Nie mniej jest to skuteczna metoda leczenia dysplazji (skuteczność tej metody osiąga nawet 90 %).




- Daroplastyka stawu biodrowego - jest stosunkowo nową metodą leczenia operacyjnego dysplazji. Polega ona na nadbudowie grzbietowej części panewki. Do uzupełnienia panewki wykorzystuje się kość pobraną z talerza kości biodrowej lub z żebra. Zbieg stosowany jest u psów, które nie zostały zakwalifikowane do TPO, ze względu na zbyt płytką panewkę lub niewielkie zmiany wytwórcze w obrębie stawu. Zabieg wykonuje się u psów w wieku pomiędzy 5, a 12 miesiącem życia psa.

- Osteotomia międzykrętarzowa szyjki kości udowej - polega na zmianie ukątowania szyjki kości udowej.

- Dostawowe podawanie kwasu hialuronowego - jest metodą skuteczną w ostrych stanach z wyraźnymi objawami deficytu mazi. Bardzo dobre rezultaty przynosi u psów młodych , które nie ukończyły jeszcze okresu wzrostu, przy podwichnięciach z doczaszkowym położeniem panewek z jednoczesną hipoplazją rąbka grzbietowego. Jeżeli po podaniu kwasu poprawa nie jest zadowalająca to po 2 tygodniach powtarza się leczenie, natomiast jeżeli nastąpi to kolejne podanie jest wskazane dopiero przy następnym pogorszeniu o ile nastąpi.

Oczywiście nie są to jedyne metody leczenia dysplazji, ale metody te są najczęściej stosowane. Inne zabiegi to np. leczenie komórkami macierzystymi, terapia IRAP, akupunktura i wiele innych.

Jak więc wygrać wyścig z czasem ? Przede wszystkim obserwować psa i reagować na pierwsze niepokojące sygnały. Czym szybciej zareagujemy na nieprawidłowości tym większe mamy szanse na wygranie tej nierównej walki. 

Bibliografia:

- zebrane materiały własne,
- ''Pies - Dysplazja Stawów Biodrowych - Prawo złotej proporcji i tetralogia panewki - wartości diagnostyczne i prognostyczne'' A.M.Janicki Wyd. Galaktyka,
- Trudności w interpretacji badania radiologicznego stawów biodrowych psów w ułożeniu grzbietowo - brzusznym - B. Degórska, J. Bonecka, M. Golicz,
- Dysplazja Stawów Biodrowych (DSB) psów - I. Jońska,
- Diagnostyka dysplazji stawu biodrowego i łokciowego psów - W. Atamaniuk,
- www.zkwp.pl,  
- www.polska.hovawart.pl,
- www.hovawarty.com.pl,
- www.vetpol.org.pl,
- www.medicovet.pl,
- www.argoswet.pl, 

piątek, 13 maja 2016

Demon 76 dzień po operacji - konsultacja w Warszawie, RTG Misi


Dzień konsultacji 

Niemal przez całą noc nie zmrużyłam oka bo analizowałam w głowie wyniki Demona. Kiedy udało mi się przestać o nich myśleć to dopadł mnie kaszel tak silny, że nie mogłam spokojnie zasnąć. W efekcie wszystkich wydarzeń tego dnia udało mi się zmrużyć oczy na jakąś godzinę. To bardzo mało zwłaszcza, że nad ranem czekał mnie wyjazd do Warszawy z Agą i jej psem. Pobudka o 3:00, potem szybkie wyjście na spacer z Demonem, uzupełnienie jego misek i wyruszyłam w drogę razem z jego wynikami i cichą nadzieją, że pomimo ciężkiego dnia w Warszawie mnie jednak przyjmą. 
Aga prawie zaspała na szczęście obudziła ją Misia więc do stolicy wyjechałyśmy o czasie. Na miejscu pojawiłyśmy się nieco wcześniej więc spokojnie udałyśmy się do rejestracji. Misia wysiadając z samochodu zrobiła dokładnie to co zawsze robi Demon, a mianowicie szczekaniem oznajmiła wszystkim dookoła swój przyjazd. 
Na miejscu Misia została szybko zabrana na zdjęcia RTG, a mi przez chwilę udało się porozmawiać z Panią Doktor, która po wysłuchaniu moich obaw oraz obejrzeniu wyników Demona przyprowadziła mi jedną z Lekarek, które specjalizują się w tego typu diagnozach. Pani Doktor Walewską zaznaczyła, że do diagnozy będzie musiała obejrzeć psa oraz zleciła wykonanie badań, tj.  : 

- Gorgia, 
- USG, 
- Morfologia, 

Demonowi zalecono również tymczasową zmianę diety na karmę dla gastryków. Ponieważ nie mam zaufania do Bydgoskich lekarzy postanowiłam, że badania wykonam na miejscu w Warszawie. Pani doktor poleciła mi więc koleżankę, która robi bardzo dobre zdjęcia USG. Sprawdziłam więc terminy i umówiłam się na wykonanie badań oraz na konsultację. Ustaliłam więc, że przyjadę z psem w przyszłą środę. 

Czekając na moment, aż Misia wybudzi się z narkozy postanowiłyśmy pójść do baru i zjeść jakiś obiad. Gdy wróciłyśmy do kliniki na Agę czekała już płyta ze zdjęciami oraz wstępny wpis do karty informacyjnej z przebiegu wizyty. Niestety podobnie jak Demon Misia również ma dysplazję. Najgorsze jest jednak to, że nasi lekarze uznali, że pies ma doskonałe biodra i że nie ma się do czego przyczepić, a problemem psa jest szpotawość. Tymczasem Pani Doktor Degórska już podczas pierwszej wizyty i po zbadaniu psa zauważyła, że nie podoba się jej lewe biodro, a szpotawość jest najmniejszym problemem tego psa. To potwierdziło się po wykonaniu nowych zdjęć. Misia jest w takim wieku oraz w takim stanie, że jeszcze kwalifikuje się do zabiegu Potrójnej Osteotomii Miednicy (TPO). 




TPO to metoda leczenia dysplazji stawów biodrowych, polegająca na przecięciu kości miednicy w trzech różnych miejscach, a następnie takim ich połączeniu, aby zmienić kąt ustawienia panewki miednicy względem głowy kości udowej. Nie można wykonywać tego zabiegu po zakończeniu wzrostu psa, a także wówczas jeśli wystąpiły już zmiany zwyrodnieniowe w stawach.

Wygląda na to, że jeszcze do Warszawy wrócimy, ja w środę z psem na badania, a Aga 24 -go na operację. 

Demon 75 dzień po operacji - profil nerkowy oraz trzustkowo - jelitowy


Dalsze oczekiwanie na wyniki 

W ciągu kilku dni do przychodni zaglądałam kilka razy, ale za każdym razem mówiono mi, że się ze mną skontaktują jak tylko wyniki będą do odbioru. Pomimo kilkukrotnych zapewnień ze strony przychodni, że do mnie zadzwonią jak tylko przyjdą wyniki, żadnej informacji nie otrzymałam. Kiedy we wtorek wybiła godzina 15.00, a ja nagle nie otrzymałam telefonu straciłam cierpliwość i ponownie odwiedziłam Panią doktor. Jak tylko przekroczyłam próg ich sklepu dostałam informację, że wyniki Demona już przyszły, ale że mam chwilę zaczekać. Ta chwila trwała ponad 40 min co naprawdę mnie rozdrażniło zwłaszcza, że byłam już umówiona. Najbardziej jednak zdenerwował mnie fakt, że nie powiadomiono mnie o wynikach i pewnie gdybym nie była osobą upierdliwą nie miałabym czego zabrać do Warszawy. 




W pewnym momencie wyszła do mnie Pani doktor od poszukiwania egzotyki oczywiście z wielką książką i zaczęła zadawać mi pytania na środku sklepu z za lady przy innych klientach. Przyznam, że to było mało profesjonalne, jako klient mam prawo wybierać czy ktoś pozna wyniki mojego psa czy też nie, a wywiad z właścicielem zwierzęcia powinno się przeprowadzać w gabinecie. Rozumiem, że czasami nie ma takiej możliwości, bo nagi czas, bo trzeba lecieć do pacjenta, który wymaga natychmiastowej pomocy, ale wtedy bierze się właściciela na bok i rozmawia z nim nieco ciszej bez przekrzykiwania się przez ladę, nawet nie podchodząc do danej osoby. Jednak to wszytko jakoś bym pewnie przełknęła gdyby nie fakt, że w drzwiach przychodni w pewnym momencie pojawił się Pan doktor, który wykonał u Demona zabieg pectinectomii, a który później kłamał i unikał mnie jak ognia, gdy zwróciłam uwagę na to, że pies po zabiegu zaczyna chodzić coraz gorzej. Pamiętam jak Pan doktor oraz jego pracownicy kłamali mi, że mam spokojnie czekać na poprawę bo wymaga to czasu. Nie zaniepokoiły Pana doktora nawet coraz większe zaniki mięśniowe pojawiające się w łapie. Nie zaniepokoił Pana ortopedy nawet fakt, że na zdjęciach RTG, które wykonałam po zabiegu głowa kości udowej znajdowała się całkowicie poza stawem. Przez cały czas próbowano mi wmawiać, że to normalne i że należy czekać, bo kolejny zabieg można wykonać dopiero gdy pies zakończy okres wzrostu. Byłam tam z psem niemal codziennie, ale jak Pan doktor spotkał mnie w innych gabinetach 2 razy to za każdym razem udawał, że mnie nie zna. Za każdym razem spuszczał wzrok. Słusznie powinien się wstydzić tego co zrobił. bo obowiązkiem każdego lekarza jest pomaganie oraz walka o zdrowie swojego pacjenta. Ten lekarz nie tyko Demonowi nie pomógł, ale zwyczajnie zaszkodził i tego nigdy mu nie zapomnę. 




Kiedy przyszła moja kolej weszłam do gabinetu, żeby odebrać wyniki Demona. 

Profil nerkowy wypadł całkiem dobrze, w zasadzie poza fosforem i potasem, które przekraczały normę o 0,09 mmol/l  i 0,18 mmol/l wszystko było w normie. Poprzednio fosfor był o wiele wyższy więc fakt, że udało nam się go obniżyć pomimo długofalowego leczenia bardzo mnie ucieszył. Z tej listy tylko jeden parametr przykuł  moją uwagę. Moim zdaniem glukoza była zdecydowanie zbyt niska i wynosiła 2,06 mmol/l, gdzie norma to 3,05 - 6,10 mmol/l. 

Profil trzustkowo - jelitowy też nie był najgorszy TLI w normie, kwas foliowy delikatnie poniżej normy, martwiła jedynie wit B12, która przekraczała normę o 27,00 pg/ml.

Interpretacja profil trzustkowo - jelitowy 

Podwyższone stężenie wit. B12 może wykazywać procesy immunoprolifetaryczne lub być efektem jej zwiększonej suplementacji w diecie. Jednocześnie występuje podejrzenie schorzenia proksymalnej części jelita cienkiego (dwunastnicy, j.czczego) wraz z zaburzeniem wchłaniania. Wykluczyć należy niedobory żywieniowe kwasu. 

Wyników ze mną nie omówiono, nie wyjaśniono też co oznaczają wspomniane wyżej procesy immunoprolifetaryczne. W zasadzie poinformowano mnie, że pies powinien przyjmować kwas foliowy, a potem zobaczymy. Bo poza nieprzystawalnością może to być masa chorób przy których podaje się bardzo silne sterydy, ale wcześniej konieczne jest zrobienie biopsji i tyle. 




Podziękowałam i wyszłam, zaczęłam zastanawiać się co może być nie tak, kłóciło mi się podawanie kwasu foliowego, którego niedoboru nie stwierdzono. Postanowiłam więc, że skoro i tak jadę jutro z Agą i Misią do Warszawy na RTG stawów to zabiorę wyniki Demona i może Pani doktor Degórska chociaż na nie zerknie. Wiedziałam, że Pani Doktor ma dość ciężkie przypadki w środę i że akurat ja nie byłam umówiona, ale mimo wszystko miałam nadzieję, że może porozmawiam z nią przez minutę czy dwie.

wtorek, 10 maja 2016

Zanim kupisz psa rasowego - Czyli co powinieneś wiedzieć o pseudohodowcach


Czym jest pseudohodowla ? 

Temat pseudoodowli jest ostatnio coraz bardziej modny, coraz częściej poruszany w mediach i na różnych forach. Zwykłemu laikowi ciężko jest odróżnić ''pseudohodowcę'' bo ogłaszane przez niego szczeniaki będą nie tylko słodko wyglądać na zdjęciach, ale i łapać potencjalnego nabywcę za serce. Najprawdopodobniej do przeciętnego człowieka przemówi również cena, która w przypadku ''pseudo'' będzie o wiele niższa niż w przypadku renomowanych hodowli. Bo przecież po co wydawać na Yorka 1 000 zł skoro można kupić ''Yorka'' za 200 - 300 zł ? Z drugiej jednak strony spotkałam się też z inną praktyką, gdzie pseudohodowcy sprzedawali psy, których wartość rynkowa wynosi średnio około 3 000 zł (w zależności od skojarzenia oraz fantazji sprzedającego) po np. 9 500 zł jako zupełnie nową odmianę.







Przeglądając portale ogłoszeniowe można zauważyć rosnącą modę na szczenięta buldogów francuskich o innym, oryginalnym umaszczeniu, przede wszystkim błękitnym. Szczeniaki te są doższe od psów o typowym umaszczenie. Czy jednak cena idzie w parze z „jakością”? Zwróćmy uwagę przede wszystkim na fakt, że szczenięta te nie posiadają metryk ZKwP. Dlaczego więc kolor ma znaczenie ? Według wzorca rasy FCI umaszczenia  czarne podpalane, mysio-szare (powszechnie znane jako błękitne) i brązowe uznawane są za wady dyskwalifikujące. Chodzi tutaj o wspomniane wcześniej buldogi francuskie. Merle to jeden z nowych trendów, który pojawia się w hodowli buldogów francuskich na świecie. Wspomniany gen nie występuje w puli genowej rasy. Żeby urodził się buldog o takim umaszczeniu musi być on krzyżowany z innymi rasami. Z powstałego potomstwa wybierane są te osobniki, które najbardziej przypominają typowego szczeniaka, a następnie sprzedawane są jako rasowe buldogi francuskie. Dlaczego jest to niebezpieczne ? Dlatego, że bardzo często takie krzyżowanie niesie za sobą bardzo poważne problemy zdrowotne. Powszechną praktyką wśród pseudohodowców stało się więc rozmnażanie dwóch osobników merle (''merle to merle breeding”). W efekcie czego możemy mieć do czynienia z wieloma problemami zdrowotnymi, takimi jak głuchota, ślepota, mikroftalmia (niedorozwój gałki ocznej lub też jej brak), często spotykany jest również syndrom śmiertelnej bieli („lethal white”), który prowadzi do licznych zgonów jeszcze w życiu płodowym.




Dlatego zanim zdecydujesz się na kupno danej rasy poświęć chwilę na przestudiowanie jej wzorca oraz wybranie odpowiedniej hodowli. Pamiętaj, że zawsze możesz, a nawet powinieneś sprawdzić w jakim oddziale jest ona zarejestrowana. Zawsze tez możesz taką informację potwierdzić wystarczy zadzwonić do konkretnego Oddziału ZKwP.




Po czym poznać pseudohodowcę ? 

Przede wszystkim po zachowaniu. Pseudohodwca nie pokaże Ci hodowli, innych psów, karty przeglądu miotu, ani nawet papierów uprawniających go do hodowli zwierząt. Zapewne, gdy zapytasz go o wystawy powie, że szkoda mu czasu i pieniędzy lub, że nie chce męczyć psiaków pokazami. Większość pseudohodowców sprzeda Ci psa bez umowy. Zapewne w mniemaniu pseudohodowcy nie zapłacisz za zwierzę, a jedynie dokonasz zwrotu kosztów jego utrzymania, na zasadzie ''kupisz smycz, pies jest gratis''. Pseudohodowca nigdy nie zapyta co wiesz o danej rasie, co zamierzam z psem robić, ani w jakich warunkach zamierzasz go przetrzymywać. Pseudohodowcy nie interesuje nic poza pieniędzmi. 
Pseudohodowca wręczy Ci książeczkę zdrowia, a czasami nawet rodowód twierdząc,  że to wszystkie dokumenty rasowego psa. Pseudohodowca ''zniknie'', gdy tylko pojawią się pierwsze problemy, a gdy pies zachoruje będzie próbował Ci wmówić, że stało się tak przez Twoje zaniedbanie. Prawdziwy hodowca zawsze będzie starał Ci się pomóc i zawsze będzie Cię wspierał bo dla niego szczeniak jest jak jego własne ''dziecko''. 




Pseudohodowca nie tylko poza ZKwP

Wielu hodowców rozmnaża psy z zamiłowania, ale są też tacy którzy robią to tylko dla pieniędzy nie zwracając uwagi na nic. Celowo nie piszę, że pseudohodowcami są tylko osoby nie zarejestrowane w ZKwP, ponieważ i w związku spotkałam się z podobnymi praktykami.  ZKwP nie jest idealne, ale daje mniejsze szanse na różnego rodzaju oszustwa. Związek Kynologiczny gwarantuje, że pies kupiony w ich stowarzyszeniu faktycznie wyrośnie na przedstawiciela swojej rasy, z cechami, które są dla niej właściwe. Nie gwarantuje jednak uczciwości hodowcy, dlatego warto przed zakupem szczeniaka sprawdzić daną hodowlę.




Dokumenty psa rasowego 

Żeby pies rasowy mógł być dopuszczony do hodowli, czyli żeby mógł być legalnie rozmnażany, musi zostać oceniony przez sędziów kynologicznych na wystawach i otrzymać odpowiednio wysokie noty. Przyszły reproduktor musi zdobyć 3 oceny doskonałe (2 na wystawach krajowych, 1 na wystawie międzynarodowej). Ponadto w przypadku niektórych ras wymagane jest przejście przez nie testów psychicznych, określonych badań (np. u rottweilerów i wielu innych ras wymagane jest prześwietlenie stawów w kierunku dysplazji). Wszystko to ma na celu wyeliminować z hodowli psy nieodpowiadające wzorcowi rasy, z wadami genetycznymi lub o niezrównoważonej psychice.




- Książeczka zdrowia psa, 

Książeczka nie jest dokumentem w jakikolwiek sposób potwierdzającym rasowość psa, nie jest ona dokumentem, który cokolwiek potwierdza. W książeczce zdrowia znajdziemy informacje o odbytych szczepieniach, leczeniu, czy chorobach psa.

- Metryka psa rasowego, 

To taki psi akt urodzenia. Każde rasowe szczenię dostaje od hodowcy właśnie taką metrykę. Pies rasowy nigdy nie otrzymuje od hodowcy rodowodu, a jeżeli ktoś oferuje Wam rodowód przy kupnie psa to po prostu poszukajcie innej hodowli. Na podstawie metryki można wyrobić psu rodowód. W metryce zawarte są informacje takie jak : rasa, imię i przydomek hodowlany (tak powinno być, ale z doświadczenia wiem, że nie zawsze jest to w związku przestrzegane Demon np. nie miał nadanego imienia , dla hodowcy był po prostu numerem tatuażu, niczym więcej), data urodzenia, umaszczenie, numer tatuażu lub czipa, imiona i przydomki rodziców oraz dane hodowcy. Jeżeli kupujemy psa za granicą wówczas zamiast metryki dostajemy rodowód eksportowy.




Ostatni z miotu

Bzdurą jest, że tylko kilka pierwszych szczeniąt z miotu otrzymuje metryki. Metrykę otrzymują wszystkie szczenięta z miotu.

Papiery doślą pocztą

Nigdy nie wierz w to, że hodowca dośle Ci jakikolwiek dokument pocztą. Metrykę powinieneś otrzymać razem z umową kupna sprzedaży zwierzęcia.


Rosie efekt krzyżówek jednej z pseudohodowli

- Rodowód 

Nie jest kawałkiem drogiego papierka, a gwarancją przynależności psa do danej rasy. Przy wyrabianiu rodowodu we właściwym oddziale ZKwP otrzymujesz legitymację członkowską wraz z numerem rejestracyjnym psa. Po 3 miesiącach od przekazania metryki do oddziału możesz odebrać rodowód, który jest powieleniem informacji zawartych w metryce. Wyrobienie rodowodu oczywiście kosztuje, ale jest niezbędne jeżeli zamierzasz psa wystawiać w innym przypadku zależy to tylko od Ciebie. Doświadczony hodowca dzięki zawartej w nim wiedzy może odpowiednio kojarzyć ze sobą pary rodzicielskie, wyliczać ich pokrewieństwo, omijać niechcianych przodków i wybierać psy z najlepszych linii hodowlanych. W wyrabianiu rodowodu nie przeszkadzają też wady dyskwalifikujące do dalszego rozrodu. W tym wypadku pies dostaje rodowód, jednak z adnotacją „niehodowlany” chyba, że jak w przypadku Demona rodowód zostanie wyrobiony zanim pies zakończy okres wzrostu i zostanie u niego zdiagnozowana choroba dyskwalifikująca go z dalszego rozrodu.



Rasowy bez rodowodu

Często widzę tego typu hasła w przeróżnych ofertach sprzedaży psów. Proszę przyswoić i zapamiętać sobie jeden fakt. Nie istnieje coś takiego jak ''pies rasowy bez rodowodu''. Jako właściciel masz prawo nie wyrabiać rodowodu, ale kupując psa rasowego po rasowych rodzicach zawsze otrzymasz metrykę. Jeżeli jej nie dostajesz przy zakupie psa to stajesz się nie koniecznie szczęśliwym posiadaczem dość drogiego kundelka.


Bibliografia : 

- http://www.zkwp.pl/zg/
- http://psia-mac.pl/
-http://madzikfidowy.blog.pl/2014/03/22/czym-jeste-pseudohodowla/

poniedziałek, 9 maja 2016

Ładna strona Bydgoszczy - Osiedle Osowa Góra


Górny i Dolny Taras 

Osiedle Osowa Góra to najdalej na zachód wysunięta dzielnica Bydgoszczy, oddzielona od strony centrum miasta pasem lasu sosnowego. Osiedle pod względem fizjograficznym położone jest na dwóch poziomach oddzielonych Zboczem Kruszyńskim. Taras Górny stanowi północną część osiedla, otoczoną lasem. W tej części osiedla mieszczą się oczka wodne, utworzone w zagłębieniach wytopiskowych zaadoptowane w parku osiedlowym. Taras dolny w części znajdującej się pomiędzy Zboczem, a ul. Grunwaldzką oraz na wschód od ul. Podmiejskiej zajmuje zabudowa mieszkaniowa oraz składowo-magazynowa. Zachodnie rubieże Osowej Góry, które przecina droga krajowa nr 10 zajmują natomiast łąki i torfowiska towarzyszące Kanałowi Bydgoskiemu. Jest to obszar chroniony Natura 2000.




Przez osiedle przebiegają drogi krajowe: nr 10, nr 80, droga powiatowa do Wojnowa oraz linia kolejowa nr 18 Bydgoszcz-Piła z przystankiem kolejowym Bydgoszcz Osowa Góra.
Wśród infrastruktury osiedla znajdują się obiekty kulturalne (filia Biblioteki Miejskiej), Dom Pomocy Społecznej (ul. Mińska), basen Sardynka przy SP 64, boisko Orlik, dwa zespoły szkół, trzy przedszkola, dwa urzędy pocztowe, dwie przychodnie oraz schronisko dla bezdomnych zwierząt, które położone jest w zachodniej części osiedla przy ul. Grunwaldzkiej. 







Tereny chronione

Zachodni skrawek Osowej Góry w pobliżu Kanału Bydgoskiego należy do obszarów Natura 2000 pod wdzięczną nazwą : Dolina Środkowej Noteci i Kanału Bydgoskiego (Obszar specjalnej ochrony ptaków) oraz Dolina Noteci (Obszar mający znaczenie dla Wspólnoty). W północno-zachodniej części osiedla na górnym tarasie znajduje się naturalne torfowisko o powierzchni 3,5 ha, chronione od 1997 r. jako użytek ekologiczny. Wzdłuż Kanału Bydgoskiego, przy śluzie Prądy znajdują się trzy pomnikowe wiązy szypułkowe o obwodach w pierśnicy ok. 350 cm. Pozostałością parku folwarcznego jest natomiast pomnikowy dąb przy ul. Głębinowej o obwodzie w pierśnicy 522 m. 
































































Bibliografia : 

- http://www.bip.um.bydgoszcz.pl/rada_miasta/rady_osiedli/index.aspx
- Plan Rozwoju Bydgoszczy na lata 2009-2015. Miejski Plan Operacyjny. Załącznik do Uchwały XLV/632/09 Rady Miasta Bydgoszczy z dnia 1 kwietnia 2009 roku
- Tereny wypoczynku i rekreacji w Bydgoszczy - diagnoza stanu istniejącego i kierunku rozwoju. Miejska Pracownia Urbanistyczna w Bydgoszczy. Załącznik do Uchwały nr XXXV/731/12 Rady Miasta Bydgoszczy z dnia 28 listopada 2012 roku